Spodziewałem się czegoś zupełnie innego. W życiu bym nie przypuszczał, że "Easy Rider" okaże się dziełem aż tak mocnym i przejmującym. Oczywiście to ogromna zaleta filmu! Ciekawe (momentami bardzo) zdjęcia, bardzo dobra obsada i genialna ścieżka dźwiękowa. Przezabawny epizod z Nicholsonem zakończony niezwykle dobitnie. Całość zwieńczona jeszcze dobitniej. Film jest krótki, a niesie ze sobą wiele treści i ogromny przekaz, robiąc niesamowite wrażenie. Polski tytuł powinien brzmieć "Krótki film o wolności" :) 9/10