Sk******ńskość ludzka nie zna granic... Film jest kultowy więc nie jestem godzien dać innej
oceny poza tym jak na tamte lata to film naprawdę jest bdb. Czuć tą wolność, chce się
wskoczyć na motor i jechać;D
Gdzie obejrzałeś ten film? :D Też mam ochotę wskoczyć na motor, ale raczej pozostaje mi film. Kocham takie klimaty !
Się wię kolężąko;D Na youtube,
http://www.youtube.com/watch?v=b6D0BKFDUuM&list=LLdvcqfiGXjyfAy59iUSY7aA&index=1 &feature=plpp_video
Cienka kopia ale obejrzeć zawsze można :P
Dzisiaj byłby na pewno lepiej nakręcony (Odmłodzić by tak Fonde i Hoppera i poprosić o nakręcenie filmu raz jeszcze z troszku dzisiejszym scenariuszem;3 ) (Przejścia itd) ale i tak czuć to... COś?! Nieskrępowaną wolność;)
Mi się wydaje, że może dzisiaj byłby i lepiej nakręcony, ale film stworzony został chyba właśnie do tamtych realiów i opowiadając o tamtych czasach posiada ten specyficzny klimat i to COŚ :) Ale przesłanie... Nie no na prawdę świetny. Cały film podsumowuje Nicolson. I niestety wolność została zabita (ale nie w naszych sercach!) :>
No nie;D Właśnie to Nicolson cały czas stoi mi przed oczami. Venusianie nie mają nad sobą istoty która nimi przewodzi, oni sami są dla siebie sternikiem w życiu;) Naprawdę im bardziej zagłębiam się myślami w tej produkcji tym więcej prawd życiowych poznaję;) Niby każdy z nas jest wolny ale zawsze znajdzie się grupka sku****** którym twoje pojmowanie jej się nie spodoba i będą gotowi nawet pozbawić cię za to życia... OKROPNE ale prawdziwe. Wolna wola to ( głębiej pojmując) nasze przekleństwo... O w mordę!
Smutno, bo w głębi serca wszyscy pragniemy być wolni, ale większość podporządkowana jest TEJ MASZYNIE i chyba zapomniała o tym kim na prawdę jest, ludzie sami sobie nakładają ograniczenia, niszczą wszystko, żyją jak roboty (wątek w sumie podobny w "The Wall" Pink Floydów, tak sadzę), dlatego ten film jest mi bliski.
Tu nawet nie o hipisowski styl życia chodzi, tylko o bezgraniczne pragnienie życia- wolność, której nie można zabić.
A jednak... Cholerka, straszne... Ten świat jest okropny mam nadzieję że w następnym wcieleniu będę jakimś innym kosmitą, żyjącym w "normalnej" społeczności;D
Pacząc ;) Na hipisów, bohaterowie odłączyli się od nich, nie pasowała im jednak tego typu wspólnota, widzą wolność inaczej ale tez nie potępiają PipSów, można by o tym rozmawiać godzinami ;D
No w sumie do końca tak bym się z tym nie zgodziła, nie przeszkadzała im jazda na narkotykach. Raczej nie odcinali się od hipisowskiego ruchu, no może tam byli sami, ale jednak wiele rzeczy robili tak jak to mieli w zwyczaju ludziaki z tego ruchu.
Btw cholernie chciałabym być kosmitką. :D Ej, może zostaniemy pierwszymi żyjącymi na Ziemi kosmitami? (chyba, że gdzieś tam u nas jakiś jeszcze żyje:D)
Każdy z nas jest kosmitą;D Poza tym każdy z nas był tym najwyższym, ponieważ pochodzimy od nich, jesteśmy nimi. Słyszałaś o Kasjopeanach?
Teraz ja wydam się dla ciebie kosmitą XD
Ej koleżko, a co z tymi co tworzą tą machinę? Oni to chyba muszą być pro kosmitami, czy coś tam. Kasjo - co? :D Taaaak, gadasz jak narwany hje hje.
''poza tym jak na tamte lata to film naprawdę jest bdb.''
Wg mnie to w latach 60-80. kręcono więcej dobrych filmów niż dzisiaj. Gdyby ten film nakręcić dziś w takim razie byłby arcydziełem.