Staram się oceniać na poważnie, ale czasem chochliki biorą klawiaturę we władanie. Do dzieła! Otóż jest to produkcja przede wszystkim spod znaku s-f. Dlaczego? To proste, wystarczy zastanowić się przez chwilę nad zdarzeniem i miejscem: syberyjskie Sowiety i 34 niezidentyfikowane ciała z jednej strony (co może być akurat realistyczne, choć już nie bardzo, gdy dowiadujemy się, że władze ten fakt ujawniły, absurd)) oraz (uwaga, wkraczamy w s-f) angielska ekipa filmowa próbująca dotrzeć do PRAWDY! Czy muszę wyrazić swoje zdumienie wprost? Chyba, tak, bo nikt tego nie napisał. Jak oni się tam dostali, kto im pozwolił? Jedyne wytłumaczenie - teleportacja lub UFO oraz chwilowe wymarcie sowieckich służb kryminalnych i politycznych.
Przy tym wszystkim mówienie o aktorstwie (casting był robiony chyba naprędce na ulicy) czy klimacie dźwiękowym (obecnie najprostsza rzecz na trzeciej planecie od Słońca) zakrawa na kpinę. Oczywiście, najgorętsi obrońcy walą wprost: "nie wiem, skąd taka niska ocena" czy "obejrzałem w życiu setki horrorów". Odpowiadam tu i teraz: niska ocena jest wynikiem klikania bez opamiętania na 2. lub 3. przedstawicieli sowieckich służb specjalnych, które - po czasie, gdy zmartwychwstały - zreflektowały się, że to arcydzieło rozwali im system (bezpowrotnego! znikania ludzi); ilość przechodzi w jakość jedynie w kwestii pieniężnej.
Tak więc mamy tu do czynienia z horrorem, ale realizacyjnym.
Jeśli rzeczywiście oglądałeś film to używając magicznej zdolności rozumienia ze słuchu staje się jasne że przyjechali na zaproszenie tego kolesia o imieniu Yuri a władze mają to miejsce gdzieś bo jest zapomniane. Nie musiałbyś bredzić o ufo czy teleportacji gdybyś posiadł w/w zdolność.
"Jak oni się tam dostali, kto im pozwolił?"- domyślam się że samolotem ale wątpię że na pytanie celnika o cel wizyty odpowiedzieli " chcemy się dowiedzieć czegoś o 34 umarlakach znalezionych na Syberii" i nie pytali o pozwolenie.
Film jest dobry 7/10, chociaż muszę przyznać że rzeczywiście bardziej przerażający jest fakt że nie tylko zanika sztuka rozumienia słowa pisanego ale i mówionego a Ty razem ze swoimi chochlikami jesteś tego idealnym przykładem.