film generalnie... poprawny. Pewnie niczym by sie nie wyróżnił gdyby nie genialna kreacja
Bale'a. Facet wspiął się na wyżyny kunsztu aktorskiego i trzeba przyznać pociągnął cały film,
bo gdyby nie jego geniusz obraz ten byłby nudny jak flaki z olejem, gdyż niczym nie
zaskakuje.
Teatr jednego aktora. (No może nie tylko, gdyż na uwagę zasługuje świetna Melisa Leo.
Zdecydowanie Oscary w tych dwóch kategoriach powędrowały we właściwe ręce)
mam podobne zdanie o tym filmie, lecz jeszcze bym zwróciła uwagę na Marka Wahlberga, sądzę że też zagrał w tym filmie bardzo dobrze. A Bale dla mnie najlepszy aktor na świecie!