Nawet fajny, ale oscarów bym nie dał, nawet dla Bale'a, niech ktoś zobaczy jak zagrał w 3:10 do Yumy, to było mistrzostwo świata.
Tu nie chodzi i Bale'a a o historię Warda. Film rewelacyjny wegłud mnie - jęsli jakieś filmy zasługują na 10 to właśnie takie. Naprawdę mnie wzruszył i byłam pełna emocji oglądając ten film. Wahlberg zagrał świetnie, Bale również, nie ma się tu czego czepiać.