Jeśli ktoś szuka filmu z dużymi emocjami podczas walk to niech nie ogląda, pojedynki są tutaj całkiem na drugim planie, nie znajdziecie tutaj typowego schematu; bohater przegrywa walkę, pół filmu ćwiczy po czym rozkvrwia każdego po kolei xD film jest bardziej w stylu dramatu psychologicznego, skupia się na problemach rodzinnych, uzależnieniach itp.
Najbardziej razi mnie w tym filmie to, że Micky waży niby 66kg a wygląda na 80, dziwne że go nie odchudzili, albo nie wzięli kogoś innego do tej roli.