Frankie i Alice

Frankie & Alice
2010
6,7 1,8 tys. ocen
6,7 10 1 1768
Frankie i Alice
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

W swoim gatunku powiedziałbym, że jest najlepszy jaki dotąd widziałem. Zaraz oburzą się ci od Lotu nad kukułczym…. Zgoda, mi też się podobał, tylko że tam nie chodziło psychiatrię, a o psychuszki (mały detal ale b. ważny). Z drugiej strony, to potoki szatańskich filmów, gdzie od dysocjacji jest też mały krok. A...

Jest dostępny na dvd może??? Albo ma planowaną premiere??

Niestety moim skromnym zdaniem Halle nigdy nie była dobrą aktorką i już nie będzie. Jej zmiany osobowości, napadu lęku i furii pozostają dużo do życzenia. Sama historia na faktach, może zaciekawić...

Ciekawe kiedy premiera.

Hejka

Wiadomo coś o tym filmie.
Nie ma żadnych informacji.

Nie ma daty premiery, zwiastonów, kompletnie zero.

Jak by ktoś coś wiedział to niech napisze.

Z góry dzięki za odp.

Pozdro

"Frankie and Alice" to psychologiczny dramat opowiadający prawdziwą i wstrząsającą historię Frankie Murdoch (Halle Berry) - młodej, czarnoskórej kobiety cierpiącej na rozdwojenie jaźni. Kobieta walczy o to, aby pozostać sobą i nie dopuścić do głosu swojego rasistowskiego alter ego.

Sam film mógł być bardzo ciekawy. Niestety Pani Berry nie podołała. To smutne lecz prawdziwe. Była zupełnie nie przekonująca w roli "Genius" i słaba jako "Alice".
To zwyczajnie nie rola dla niej. Powinna grać role kobiet takich jak "Frankie" - jedynie w niej była autentyczna i widać, że się nie męczyła. Widać to...

użytkownik usunięty

Prawda jest taka, że Halle Berry od dawna nie miała dobrej roli a tu mamy popis wręcz orkiestrowy - to de facto film ulepiony z jej gry. Mamy tu historię kobiety z zaburzeniami osobowości, która za pomocą niekonwencjonalnego doktora odnajduje sobie właściwą wersję. Nie jest to majstersztyk, nie jest to gniot. Dobry...

Osobowość wieloraka w wydaniu Halle Berry nie bardzo mnie przekonała i co gorsza - nie wzruszyła. Film jest całkiem niezły i ogląda się bez uczucia znudzenia, jednak nie budzi tak wielkich emocji jak chociażby "Sybill" 1976, czy "Trzy oblicza Ewy" z 1957, które również poruszają temat zaburzenia dysocjacyjnego...

ocenił(a) film na 9

ten film jest smutny w cholere. smutny aż do kości. Halle genialna, szwedzki psychiatra also. warto obejrzeć. do końca.

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem