Funny Games U.S.

2007 1 godz. 51 min.
6,8 34 872
oceny
6,8 10 34872
13 397
chce zobaczyć
7,7 10
ocen krytyków
{"rate":7.7,"count":10}
{"type":"film","id":336820,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Funny+Games+U.S.-2007-336820/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Funny Games U.S.
  • sweet_anger ocenił(a) ten film na: 8

    po prostu się nawinął, więc obejrzałam, siedem lat temu. Niewiele jest filmów, które potrafiły wyprowadzić mnie z równowagi, ten taki był. Ogromnie mnie zirytował i zaklasyfikowałam go do tej grupy filmów, których nie chcę obejrzeć nigdy więcej. Dzisiaj, po latach, obejrzałam go ponownie i postrzegam go zupełnie inaczej. Przede wszystkim uderza bierność dorosłych bohaterów. Film jest wg mnie metaforą czasów w których żyjemy. Główna bohaterka po raz pierwszy płacze dopiero, gdy dwaj młodzi zwyrole kpią z jej ciała i każą się jej rozebrać. Nie płacze kiedy znęcają się nad jej dzieckiem, kiedy biją jej męża, tylko kiedy polecają się jej rozebrać. Mąż z kolei jest nieudacznikiem, nie sprawdza się w sytuacjach kryzysowych. Dostaje kijem golfowym w nogę, a widzimy go jako osobę zupełnie sparaliżowaną. Kluczowa scena wg mnie to ta, w której zabito ich syna. Dla mnie jest porażająca, nie ze względu na to, że zginęło dziecko, bo tego nie widz nie zobaczy. Poraża reakcja rodziców, a raczej jej brak. Jakiś przytłumiony jęk, a potem zero reakcji. Zero zwrócenia uwagi na ciało zamordowanego własnego syna. Ojciec-nieudacznik potem symbolicznie je przykrywa, ale to tyle. Ot, po prostu leży sobie martwy dzieciak. Który jako jedyny wykazał się odwagą. Jego rodzice też kończą marnie. Nie ma emocji, nie ma zawziętej walki o życie. Nie bez powodu Haneke tak ukazał głównych bohaterów. Bogata bezpieczna okolica, w której rozgrywa się akcja, wszystko ma swój sens. W tym filmie żadna scena nie jest przypadkowa, także ta z pilotem, którą wielu uznaje za bezsensowną. Ja wizję reżysera czuję, nie uznaję tego filmu za wybitny, ale za taki, który daje do myślenia i na pewno zapada w pamięć. A fikcja jest realna, bo my też ją widzimy.

  • norbi_soon ocenił(a) ten film na: 9

    sweet_anger Zgadzam się w 100% !!!! Miałem coś napisać ale jak przeczytałem Twoją opinie to uznałem że bez sensu się powtarzać.... Dodam tylko że moja Zona po pierwszym obejrzeniu (kazałem, bo znałem ten film) powiedziała że nie chce więcej oglądać takich filmów!!! I to jest najlepsza recenzja! Bo to oznacza że film miał na Nią jakiś wpływ. A to chyba świadczy o dobrym filmie......

  • Qwerq312 ocenił(a) ten film na: 8

    sweet_anger Miałem podobnie, także obejrzałem go ponownie po kilku latach za pierwszym razem po obejrzeniu faktycznie czułem się lekko zirytowany teraz jednak odebrałem ten film nieco inaczej. Nie próbuję szukać w nim drugiego dna, bo to tylko zwykłe domysły. Zwyczajnie skupiłem się na przyswojeniu tego co tam się działo. Naprawdę teraz ten film wydaje mi się przerażająco realny. Oczywiście za wyjątkiem tego magicznego pilota, ale w końcu to tylko film i moim zdaniem "zakończenie" z pilotem było takim trochę wyjściem ze ślepego zaułka, bo przecież niemożliwe jest aby ktokolwiek był tak pewny tego co się wydarzy chyba, że ma jakieś nadprzyrodzone zdolności a taką zdolnością jest niewątpliwie dowolna manipulacja czasem, która daje (w tym wypadku) psychopacie nieskończoną liczbę możliwości. Dobra, mniejsza o to.
    Nie zgodzę się co do tej Twojej "kluczowej sceny" moim zdaniem wyszła ona bardzo realistycznie. To jest tak makabryczne przeżycie, że zwyczajnie mózgi rodziców dzieciaka się zawiesiły. Ja tą scenę odbieram jako totalną bezsilność rodziców, tam już był ewidentny koniec ich lęków, bo to co najgorsze już się wydarzyło i po prostu ogarnął ich szok nie do opanowania. Piszesz jeszcze o braku zwrócenia wzroku w kierunku martwego dziecka. To także uważam za całkiem realne, przecież kto chciałby oglądać tak masakryczny widok, oni doskonale wiedzieli co się wydarzyło, że ich dziecko nie żyje, sądzę, że brak chęci oglądania tego jest całkiem uzasadniony.
    Tak czy inaczej Pozdrawiam.

  • Qwerq312 Mi również "nie pasowała" reakcja rodziców po zabójstwie dziecka pomijając ich szok jakas taka "nienormalna" wydaje mi się że nawet w szoku człowiek inaczej by reagował Poza tym właśnie ta ich bezradność od samego początku ale to chyba akurat jest w wielu amerykańskich filmach tego typu tak jak blondynka uciekająca od psychopaty na gore mieszkania zamiast na zewnątrz:-)

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 8

    kali154 Ja też byłam wstrzasnieta jako matka, że ta matka nawet nie zaszlochala nad martwym dzieckiem (ojciec tak), ale żadne z nich nie pochyliło się nad nim, nie podczolgalo do niego, bo faktycznie byli w pozycjach niesprzyjających, ona związana taśmą, on kaleki. Mimo to mam wrażenie, że pierwsza rzecz w takiej sytuacji to wszystkimi siłami pędzi się do dziecka, ratować, sprawdzać czy jeszcze żyje, a oni nawet nie spojrzeli w jego stronę przynajmniej matka napewno nie.

  • Ewiatko Ta, matka pierwsze co zrobiła to wyłączyła telewizor. Po takich absurdalnych zachowaniach tej rodziny, wcale się nie dziwię ludziom, którym bardziej podoba się wizja reżysera, jakiś przekaz, drugie dno niż to dzieło jako całokształt Ogólnie ciężko ocenić taki film, pomimo tego, że jako thriller się broni. Niektóre sceny są przeciągnięte, ja wręcz przewijałem od momentu opuszczenia domu przez tę dwójkę. Nie dlatego, że chciałem jakaś akcję, tylko irytowało mnie to co robi żona z mężem. Nie dało się na to patrzeć. Jestem ciekawy oryginału, ale to ponoć kalka w kalkę czyli nie wiem czy jest sens oglądania wersji z 1997 roku.