Theo ma 66 lat i żyje w świecie, który stał się dla niego obojętny. Czas spędza w hammamie, gdzie pota jemnie rozkoszuje się dotykiem, oraz w starym kinie, obserwując ludzi ukrytych w ciemności. Pewnej nocy, na opustoszałej ulicy, boleśnie uświadamia sobie własną kruchość. Tęskniąc za bliskością, wyrusza na wieś, by odwiedzić przyjaciółkę Idę.