Jestem swiezo po seansie.Nowy Ghostbusters ma bardzo duzo nawiazan do oryginalu z duza porcja humoru.Wersja Imax na pewno wzmocnila efekty filmu przez co bardzo przyjemnie sie ogladalo. Widownia na pewno byla zadowolona . Ten film lepiej traktowac jako reboot. Starsi widzowie na pewno beda porownywac do oryginalu ,przez co mysle ze straca na tym. Kazdy inaczeje odbierze ten film i inaczej go oceni.
Napewno bedzie dobry i mi sie spodoba ;].Mam gdzies tych anty fanboyow co juz po trailerze zjechali ten film na calego nie ogladajac go wczesniej.
Nie ma bata ten film napewno mi sie spodoba ;].Kobiety,faceci co za roznica kto gra glowne role ;].Byle by byl ubaw jak za czasow Pogromcow Duchow 1,2 ;].
ja też nie hejtowałem ale po wczorajszym seansie to co zobaczyłem to przechodzi wszelkie pojecie ten film jest tragiczny dobrze Harold Ramis tego nie dozył ( oczywiście szkoda mi go i to bardzo ) bo by chyba wyrwał sobie z głowy wszystkie włosy patrząc jak zniszczono jego dzieło.
wszystko humor blasy d czyli do s..p, żarty na poziomie 13 latków, sekretarz matoł, zrobienie pseudo remaku pogromców duchów, laski które są ala komandos a są ponoc amatorkami, zero spoiwa miedzy 4 paniami, zły a raczej jego brak to jego motywacja jest zerowa i debilna fabuła, dialogi etc etc
Po części się zgadzam, choć nie do końca, natomiast chciałbym jedynie nadmienić, że klasyczne części to też nie jest jakoś specjalnie wybitne i mądre kino z humorem na niewiadomo jakim poziomie ;) I piszę to jako fan oryginałów
Weź sobie obejrzyj starych pogromców jeszcze raz, tam nie masz nachalnego wcinania wątków komediowych, po prostu one się same tworzyły, jak szła do przodu historia, a tutaj to co dostajemy? Próbują wszędzie go wpychać, aż w pewnych momentach nie pozostaje nic innego, jak kręcić głową... Poziom humoru na poziomie komedii McCarthy, nie pojmuję jak komuś może to się podobać, jest tyle świetnych komedii...
Każdy ma różny gust, więc nie ma co rozkminiać jak komuś mogą się podobać komedie z McCarthy. Ja niektóre lubię, choć nie wszystkie. Znam na pewno i lepsze komedie, ale też i gorsze. Poza tym, ja nigdzie nie piszę, że nowi pogromcy są najlepsi. Też wolę 1 i 2, ale nie zmienia to faktu, że nowa część nie jest zła, choć ma swoje minusy. Na pewno nie czułem, że wszędzie wpychają humor, bo było parę scen strasznych, pod koniec efektownych. Nie jest to wielki poziom, ale pod kątem filmu na wakacje i na jeden raz jest spoko i tyle. Mi tylko chodzi o to, że starzy pogromcy to też nie było jakieś arcydzieło komedii itp. To były po prostu dobre filmy, z podobnie cienką fabułą, które bazowały na czterech komikach, którzy łapią duchy. Jedne żarty były lepsze od innych itp. Na tle 1 i 2 nowa część wypada gorzej, ale też nie ma jakiejś przepaści i żenady, przynajmniej dla mnie
box office mówi sam za siebie:
$144mln wydane na to coś...
$178mln zebrane z kin ($116mln w USA) ($62mln reszta świata)
więc zarobili
"niebotyczną" sumę $34mln
Nie zarobili.
$144mln wydali na produkcję, a około $150mln na dystrybucję/reklamę/marketing
Dodatkowo ze $178mln dostają od 1/2 do 2/3 tej sumy, reszta to zarobek kina.
Podsumowując to jedna z największych klap finansowych SONY od dłuższego czasu.
Jak można wydać tyle kasy na taki film? To już lepiej zrobić 144 części piraniocondy czy sharkando hahah. niech mi dadzą z jeden procent to powiem im co zmienić by się film zwrócił :P
W sumie też jestem zawiedziony. Przede wszystkim film zupełnie nieśmieszny, humor chyba miał być, ale go brak. Po drugie - historyjka banalna, nie klejąca się i przewidywalna, sposób wciśnięcia kilku gwiazd cameo żenujący (szczególnie Ozzy).
Zgoda, ale nastawienie... "Napewno mi sie spodoba" to dokladna radykalna opozycja do " Nie widzialem ale wiem ze to gowno." Ludzie! WTF? ;)
Zobaczcie i dopiero oceniajcie.
To absurdalnie proste by dawac opinie na temat ktory sie ogarnia, a nie walic w ciemno, że coś jest dobre lub złe.
A co do czytajacych te opinie to najlepiej sugerowac sie po sprawdzonych recenzentach czyli takich ktorych gust pokrywa sie mniej wiecej z moim. Nie mozna dzis ufac przypadkowym Youtuberom i ocenie na FilmWeb bo ludzie czesto wlepiają 1 lub 10 zanim usadza dupsko w fotelu kinowym. Idzcie lepiej zbierac Pokemony bo oceniac to wy nie umiecie.
Wolf, swieta prawda .Gdybym mial sie kierowac opiniami tak zwanych specjalistow pewnie polowy filmow bym nie obejrzal. Ide do kina i ogladam ,jak mi sie nie podoba to wychodze, a zdazylo mi sie to raz. A filmy ktore byly oceniane wysoko a faktycznie to gowna to jest na peczki. Jedni lubia to a drudzy tamto.
Obejrzałem. 1/10. Nie było warto. Zirytowałem się tylko, że takie coś mogło w ogóle powstać.
troche ci się dziwię, bo jesteś z rocznika który powinien pamiętać 2 poprzednie cześci, gdzie były naprawdę dobre gagi i styl, no ale cóż...
do dziś nie wiem co tam robił Hemsworth, chyba przegrał jakiś zakład...
jakbys nie zauwazyl. To nie jest kolejna czesc z tymi samymi aktorami.tylko zupelnie inny film.Moja corka ma 14 lat i uwielbia stara wersje i nowa takze. Zreszta jak to sie mowi wszystkim nie dogodzisz.
A poza tym, każdy, kto widział dwie pierwsze części, to nawiązuje do nich. I nie ma w tym nic dziwnego. Jednocześnie pozbawia to dystansu do nowego filmu. Na to czekałem, bardzo mi się podoba :). Nawiązania do starego filmu są, ale nie za wiele (ciut więcej mogłoby być), odpowiednie do dzisiejszych często odwrócone role mężczyzn i kobiet, problemy z mediami i manipulacja z ich strony i wiele innych. Świat się zmienia, nie ma co :). Film też
"To nie jest kolejna czesc z tymi samymi aktorami.tylko zupelnie inny film"
zauważyłem, dlatego to typowy skok na kasę, nie ma tutaj żadnego wartościowego contentu niestety...
A gdzie tam Hemsworth nie przegrał żadnego zakładu. On doskonale wie, że jedyne co mu wyszło to Thor i Hunt a, że na nic go już nie stać i nic ambitnego nie pokaże ze swoimi umiejętnościami aktorskimi, pozostaje mu granie w takich gniotach.
"Rush" nie był zły, wiadomo, że Hamleta nie zagra, ale nie skreslałbym go całkowicie, oczywiście jak będzie grał w pogromczyniach to raczej do przodu go nie popchnie w warsztacie aktorskim ;)
Byłam dzisiaj również w IMAXie na seansie i jestem bardzo zadowolona. :) Ja, jak i mój narzeczony wyszliśmy uśmiani i z poczuciem, że dobrze wydaliśmy te prawie 70 zł. Film rzeczywiście ma dużo porównań do poprzednich części jednak jest to coś nowego, świeżego. Melissa McCarthy jak zawsze bardzo mi się podobała. Kristen Wiig nie pozostawała w tyle. Leslie Jones dobrze zagrała swoją rolę, jednak Kate McKinnon nie do końca mnie przekonała. Miło było zobaczyć choć przez chwile Billa Murraya oraz Dana Aykroyda. :)
Przeciez Kate byla cudowna! Wszystkie panie swietnie sie spisaly i milo bylo ogladac Chrisa w roli 'typowej blondynki'. Hejty leca, bo kobiety maja glowne role, a 'menska' czesc widowni nie moze sie z tym pogodzic:P
Dla niektórych wszystko jest gender. Obejrzałem z ciekawością, jaki to będzie film. Marny.
Ja oglądałam tylko drugą część "Pogromców...", jednak po obejrzeniu zwiastunu do wersji 2016 stwierdzam, że to może być niezłe.
Jako że wychowałem się na wcześniejszych częściach poszedłem pełen nadziei na ten film. Niestety, poza naprawdę fajnymi efektami (IMAX jest zdecydowanie wart wydania kilku PLN więcej) i kilkoma horrorowymi momentami film jest cieniutki. Oceniłem 5/10 z czego 8/10 efekty, 5/10 humor, 2/10 dialogi. Film mam wrażenie, że jest rwany i brak jest chemii między aktorkami. Poza tym w zwiastunie pokazano chyba wszystkie śmieszne sceny. Nawiązania do starych filmów (występy gościnne starych aktorów) rzeczywiście umilają seans, ale są wciśnięte jakoś na siłę. Uważam, że jest to niewykorzystany potencjał. Niestety nie polecę tego filmu fanom a jedynie jako przerywnik do popcornu dla mniej wymagających widzów.
Ja nie miałam okazji zobaczyć oryginału, ale ta wersja bardzo mi się podoba. Tak samo jak to, że pogromczyniami są kobiety, ciekawy zabieg, wnoszący nieco inny rodzaj humoru.
Niż oryginał ? I nie ma wkurzających durnych żartów Murraya. To był najbardziej wkurzający osobnik z 1 i 2 :P
Ile razy go miałem ochotę zabić jak to oglądałem na VHSie....
A tu mamy zwierciadło. Niby c sami bohaterowie ale na odwrót. Porównaj film z 1984 roku i ten a może zrozumiesz. No i ostatnia scena....:P
"Ten film lepiej traktowac jako reboot."
A jak inaczej można traktować film, który jest rebootem? ;)
Nie rozumiem fali hejtu na ten film. Bawiłam się świetnie, może nawet lepiej niż na "starej" serii. Wydaje mi się, że ten film mógłby się stać kultowym dla młodego pokolenia (tak jak poprzednie), szkoda tylko, że ludzie od razu zakwalifikowali go jako zły, "no bo jak to tak, kobiety grają i żartują? Tak nie przystoi" :/
starsi widziwie.... hahahaha, moze po prostu przyzwyczajeni byli do wyzszego poziomu.
co do filmu, on nie jest feministycznym gownem, jak ktos pisal, jest zwyczajnie slaby, bez klimatu i smaku, marne dowcipy, mocne braki w scenariuszu, niby sie cos dzieje, ale wieje ogolnie nuda. najlepszym aktorem w filmie jest pomywacz-sprawca zla, ktory znika szybko zastapiony przez plastikowego miesniaka... nie ma co ogladac.
W sumie to się zgadzam z niemal wszystkim, ale jednak jak dla mnie to jest lewacko feministyczne gówno. Myślę, że gdyby odjąć "poprawność polityczną", lewactwo i feminizm to ten film mógł być naprawdę fajny i o to mam największy żal. Widać to w fabule dotyczącej antagonisty - pomywacza i sprawcy zła. Ładnie połączono książkę Pogromczyń z tym typem, ładnie przywołano Linie Geomantyczne - ładnie, choć przewidywalnie, stworzono wątek z samobójstwem Pomywacza. Mi nawet nie przeszkadzały kolorowe duchy CGI. Z tego materiału można było zrobić fajny horror - kryminał, a dodając do tego Pogromców Duchów (niezależnie od ich płci, rasy, czy co tam jeszcze) również i komedię. Tutaj natomiast infantylny "humor", który najlepiej był obrazowany nagraniem piardu z taśmy, wszystko przekreślał. Wszędzie czuło się, że "to ma być zabawne?", ale tak naprawdę nic tam nie było zabawne. Może ze dwa, trzy razy uśmiechnąłem się i miało to związek z postaciami Żarłocznego Ducha i Dana Aykroyda. Główne aktorki po prostu nie były śmieszne, a dodatkowo wrzucono je w role przygłupów, którym mieliśmy kibicować w odróżnieniu od przygłupów mężczyzn, którymi mieliśmy pogardzać. Obrzydliwa propaganda - tyle zostanie i w pamięci z tego filmu. I Żarłoczny Duch kradnący samochód.
dobrze, jakie byly tam elementy feministyczne? i jakie lewackie? to bylo po prostu slabe i glupawe, bez politycznych podtekstow, ale jak wolisz. " dodatkowo wrzucono je w role przygłupów, którym mieliśmy kibicować w odróżnieniu od przygłupów mężczyzn, którymi mieliśmy pogardzać" - slaba teoria, szczegolnie ze przyglup byl tylko jeden.
??? powiedziałbym, żebyś obejrzał jeszcze raz, ale w tym wypadku tak nie napiszę, bo nikomu tego nie życzę :-D
Już mi się znudziło komentowanie tego gniota, już dość pomyj na to wylałem. W komentarzu do tej beznadziejnej recenzji pożaliłem się już wystarczająco: http://www.filmweb.pl/reviews/Pogromcy+duch%C3%B3w+w+odcieniach+wsp%C3%B3%C5%82c zesno%C5%9Bci-18992
Jakby pierwszy film byl tak smieszny i doskonaly. Zarty na tym samym poziomie, co tam, obsada takze glownie z SNL. Przeciez ani tamto Ghostbusters, ani to nie jest szczytem kinematografii. Sa to bardzooo lekkie filmy, gdzie nie trzeba duzo myslec nad fabula i rozwojem akcji. A skoro hejcimy tylko jedna wersje, a nie dwa filmy, to cos jest na rzeczy, moim zdaniem.
coz, jesli nie widzisz roznicy, to szkoda. pewnie wszystko ci jedno co ogladasz i jak to sie trzyma kupy, ale nie kazdy tak ma.
twierdzenie ze to ten sam poziom i jeszcze ze zarty rownie kiepskie to kpina, prosze, przytocz cos dla porownania poziomow, rownie slaby dowcip z orginalu. Albo lepiej, przytocz cokolwiek smiesznego z tego nowego. nawet sceny ktore sa kopia z orginalu sa zle skopiowane.
po co ja to komentuje, skoro przecietny wspolczesny widz jak ty, nawet nie wie co to jest scenariusz i ze moze byc lepszy lub gorszy...
...ale skoro hejcimy tylko jedna wersje,i to nie te stara, to cos jest na rzeczy, moim zdaniem :)
Ach, widze, ze mamy tu znawce, panie i panowie!
W takim razie nie wchodze z Toba w dyskusje, bo jaka bylaby to przyjemnosc, skoro uwazasz sie za 'specjaliste'.
Pozdrawiam.
Dyskusją nie byłoby podanie przykładów, o które wnioskował El_Draque. Ja też chętnie przeczytam przykłady, które ewentualnie podasz...
po prostu najwidoczniej nie potrafisz nic sensownie napisac, wiec obierasz dziecinna taktyke obsmiania mnie, jako "samozwanczego specjaliste". czyz to nie glupiutkie? przeciez kazdy kto mysli i to przeczyta wyciagnie taki wlasnie wniosek o naiwnosci.
"Przeciez Kate byla cudowna! Wszystkie panie swietnie sie spisaly i milo bylo ogladac Chrisa w roli 'typowej blondynki'..."
- czekam az napiszesz co bylo tam cudownego i smiesznego, dyskutowac nie musisz, jak napisal TheQac. wysil sie choc troche.
Słaby dowcip z oryginału ? Murray i jego durne i nieśmieszne teksty. Dla mnie psuł całość filmu z 1984 a później było gorzej.
I jak to oglądałem miałem nadzieje że właśnie on zginie w jedynce. Ale cóż komedia i cuda się nie zdarzają.
Chcesz bym wszystkie błędy napisał z filmów 1984 ? Bo naprawdę jest ich bardzo dużo. tylko przez pryzmat że to "klasyk" (a nim nie jest) tego się nie dostrzega.