Tego typu szmirowata, tania rozrywka klasy B za wielką kasę, która próbuje udawać coś mądrego to dla głupawej gawiedzi są szczyty kinematografi? Toż to lepsze są Crittersy, Kaczor Howard czy Spider Man.
Może nie beznadziejny, ale mnie nigdy nie powalał "Gladiator". Bo to płytki, miałki, a zarazem banalny film.
Nie jest słaby tylko zwyczajnie średni. Efekciarski kicz taki sam jak Titanic. Ale z Titanica nie robi się arcydzieła. Dla wielu to tandetny melodramat a Gladiator to taka typowa pompatyczna bajka o starożytności. Z tej dwójki wolałbym prędzej Titanica. A wiadomo gdzie Titanic a gdzie faktycznie dobry film Camerona jak Obcy 2.