Zombie po dwóch gniotach 1000 trupow i bekartach zrobil film absolutnie doskonaly ktory przerosl sam orginal ktoremu daje 9/10
to w koncu 10 / 10 czy 9/ 10 ;)
moim zdaniem na az tak wysoką ocene nie zasługuje. wtedy to trzeba oscara oczekiwac by bylo. 5/10 wystarczy :) jest dobrze nie jest zle.
pozdro.
Ja też dałem 10/10
A film ma podobac sie mnie a nie tym pacanom co oskary rozdają.
Dlatego właśnie daje 10.
Bo film oglądałem z paszczą opadniętą do ziemi.
Za obsadę wielki plus, zwłaszcza w epizodach (dawno nie widziany Ken Foree, albo znowu jako policjantka Leslie Easterbrook, Danny Trejo, zawsze niesamowity Brad Dourif, albo przystojniak Sid Haig). Główni też dawali radę (Malcolm McDowell), czy nawet nie tak bardzo wkurzające laseczki (w końcu nastki jako nastki, albo przynajmniej tak wyglądające... choć nic nie pobije Steva McQueena w Blobie...). Młody Daeg Faerch przekonał mnie, że jak dorośnie, to spuści telewizor na głowę przyjaciela.
Super, że Rob postanowił tak wdzięcznie (hehe) cytować oryginał. Podobnie dobrze się bawiłem szukając smaczków w rimejkach Nocy i Poranka (żywych trupów), albo wtedy, kiedy Kurt Russell wraz z kolegami przybyli w "Coś" do zniszczonej bazy polarnej i znaleźli film martwych polarników, a w nim cytowanie scen z pierwowzoru. W każdym razie nie rozchodzi się jedynie o sceny, ale i o kadry, czy muzykę.
Sceny gore bardzo dobre, a "niesmaczne" z seksem jak z lat 80-tych (seksu przez spodnie jednak nie kumam...). Super. Dobrze, że olano próg wieku dla dzieciaków. W końcu dobre kino B, nakręcone jak A (hehe).
W scenach "rimejkowych" (czyli gdzie Michał gania z nożem i wybija ludzi) akcja nieco zwolniła i napięcie gdzieś umknęło - jak w oryginale!
7/10
To zes koles dowalil piszac ze dom 1000 trupow i bekarty diabla to gnioty ;| no ale coz... a co do tego halloween to napewno lepszy niz te oryginalne :P
jakby na to nie patrzec wszystkie te 3 filmy maja podobna srednia. Jak dla mnie dom 1000 trupow jest zajebisty a co do bekartow to jzu niezabardzo bo to nie podchodzi pod horror ale jako sam film calkiem fajny :) Dom 1000... ma niezly klimat, styl czego niestety bekarty jzu nie maja ;/
szanuje twoj gust lecz moj poprostu jest inny ale to normalne przeciez nie ma dwoch takich samych osob jeden bedzie lubil ten film drugi tamten jeszcze inny ten i tamten w koncu jeszcze inny ani ten ani tamten :P
no to jzu mamy wyjasnione ale jak pisalem w osobnym temacie wlasnym na ktory jeszcze nikt nie odpisal to mam pewna banie bo widzialem 2 wersje Halloween Roba i nie wiem ktora jest wlasciwa :D ale chyba ta gorsza :P no i jesli ktos z was takowe widzial to niech sie wypowie ktora bardziej mu sie podobala.
Ja uwielbiam wszystkie filmy Roba Zombie.
House of 1000 corpses - za humor, klimat, scenariusz i postacie :D
The Devil's rejects - za humor, klimat, scenariusz, postacie, muzykę i potworną zwyrodniałość.
Halloween (2007) - Za postać (zwłaszcza młodego Michael'a, jako dorosły też jest zajebisty), za klimat i zwyrodniałość.
no ja tez nie slyszalem :d az do czasu kiedy nie zobaczylem :P jak pisalem w swoim temacie sa rozne sceny pozmieniane np jego ucieczka. w pierwotnej wersji jak widzialem to 2 ochroniarzy-pielegniarzy wydarlo jakas babke (pacjentke) i wzieli ja do jego celi i chcieli zeby sie zabawil a pozniej ja zgwalcili a on sie tam wnerwil bo zaczeli ruszac jego maski pozabijal ich i uciekl a w tej 2 Mayers szedl z obstawa policjantow w kajdanach ktore rozerwal i pozabijal policjantow i tak uciekl... i wiele innych scen jest innych np koncowa. Co do samego roba dla mnie koles jest genialny :) nie dosc ze super muze tworzy to jeszce takie filmy :) ah moj idol normalnie :P wie co lubie :D