Co sądzicie na temat wychodzących coraz częściej remaków znanych horrorów.Czy podobał się wam oryginalny "Halloween" i ten wydany przez Roba Zombie, czy może tylko ośmieszył się i zbeszcześcił kultowy film lat 90.Co powiecie o nowym "Piątku Trzynastego" czy równie dobrze oddaje klimat swojego pierwowzoru.Nie można też zapomnieć o nowym "Koszmarze z ulicy wiązów", który wychodzi w tym roku i o nowym aktorze, który wcieli się w rolę Freddiego Krugera.Czekam na wasze opinie.
Myślę, że jest to trochę odcinaniem kuponów od sukcesu klasycznych pozycji. Wiadomo, że Michael Myers, Jason czy Freddy sprzeda się tak, czy siak. Z drugiej strony ciekawie jest zobaczyć, jakie spojrzenie na stare pozycje mają nowi reżyserzy, którzy dysponują bogatszym zapleczem, jeśli chodzi o efekty specjalne. Podoba mi się zarówno stary Halloween jak i nowy film Roba Zombie, chociaż w drugiej części już nieco wg mnie popłynął. Pierwszy Halloween szanuję przede wszystkim za wprowadzenie postaci Myersa i niesamowity klimat, który już chyba w żadnym innym filmie nie został powtórzony, bardziej to dla mnie thriller niż horror. Jeśli chodzi o Piątek 13, to nareszcie mamy Jasona - furiata, który biega, a nie jak w kilku starych częściach, tępego zmulasa, który chodzi sobie po lesie jakby na grzybach był. Nowy Piątek jest dla mnie dobrym, solidnym slasherem, ale klimatu w tym filmie za grosz. A Koszmar? Myślę, że Robert Englund dałby radę, jak zawsze. Trochę jestem zawiedziony że go nie będzie, ale jak zobaczymy, to ocenimy, zarówno film, jak i aktora :) Pozdrawiam