Jest to niemalże kopia "Blair Witch Project", tyle że zamiast wiedźmy są kosmici, a dokładniej to latające światełka.
Poprowadzenie fabuły jest tragiczne i usypiające, jedynie końcówka jakoś nabiera tempa, ale zanim to zrobi w pełni, to film się kończy. Oczywiście wszystko w stylistyce found footage (bo jakżeby...
Do oglądania zasiadłem nocą, żadnego światła w pokoju. W klimat filmu się wkręciłem i lokacje po których poruszali się bohaterowie mi się podobały. Irytujący był jedynie momentami sposób nagrywania - jakby bardziej ustabilizować tą kamerę i dać więcej światła byłoby zdecydowanie lepiej.
Lubię found footage i niewyjaśnione historie, więc na dzień dobry film u mnie zaplusował. Atutem tego filmu była tajemnica. Ufoludki nie są spersonifikowane, nie widzimy szarych czy zielonych ludzików, a zwykłe latające światła. Działa na wyobraźnię, dodatkowo te dziwne, nieprzyjemne dźwięki, które jednocześnie jakby...
więcejFilmów tego gatunku nakręcono już bez liku… Ten niestety nie wnosi nic nowego, jest jak kalka poprzednich produkcji. Przyznam jednak że najciekawsze jest tylko ostatnie 5 minut, reszta to niestety tylko ziewanie…
denni aktorzy o ile mozna tak nazwac tych osobnikow,zadnego napiecia,historia cieniutka.po jaka cholere kreci sie takie gnioty ?
Ile razy powstanie para a raczej pseudo-dokumentów robionych trzęsącą ręką?Czy Ci wszyscy twórcy naprawdę jeszcze liczą ,że zrobią drugi Blair Witch Project?Ja już powoli tracę nadzieję a zdawało mi się ,że wytrwały jestem...
Co do filmu ambitna ale niestety tylko próba powtórzenia znanej sekwencji niedostatki...
http://infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-a-wojsko-konspiracje/1040-rendlesham-forest- i-ministerialne-x-files
Czy film mógł być zrobiony lepiej? Pewnie tak. Dla mnie jedyny dobrym filmem typu "tape found" był Blair Witch Project, ew. jeszcze REC.
Boli głowa i oczy od ciągłego migotania świateł oraz od bujania kamerą. Generalnie kiepski film.
Strata czasu.