6,6 97 tys. ocen
6,6 10 1 97237
4,2 14   krytyków
Hitman
powrót do forum filmu Hitman

Ponieważ Tobias Reaper by jej nie miał jakby zobaczył tą profanację. Co to kurw* w ogóle jest??? Hitmani i kodeks honoru? Gentelmańska walka? Gosh... Jak Hitman spotykał innego to zazwyczaj z odległości 0,5 km latał w powietrzu mózg jednego z nich. Jakieś szlachetne zachowanie wobec kobiet? Ekranizacja mojej ulubionej gry - Boże! Już tylko Bloodrayne Uwe Bolla może to przebić! A co do samego filmu - To bardziej już mnie ciekawiły treny kochanowskiego. Tania sensacja... Ale nie, dajcie więcej dobrych ocen - pozwólmy rozprzestrzeniać się rakowi! Może wtedy wypuszczą 2 część w której hitman będzie agentem 047 i będzie otrzymywał zlecenia od gliniarzy albo Elżbiety 2... NIESMAK>..

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 10
white_leopard

Zobacz to co napisałem w poprzednim temacie odnosnie takich jak ty ...

użytkownik usunięty
white_leopard

podpisuje się dwoma rękami pod twoim postem

Dziękuję! ;] Są jeszcze ludzie wierni ideałom!
Historia Hitmana daje taki wachlarz możlwości scenarzystom, że film mógł śmiało zostać okrzyknięty
thrillerem doskonałym! albo można było stworzyć całą
trylogię Tobiasa i jego życia w służbie agencji
jak i później przeciw niej samej! Obawiam się, że
"Blood Money" to arcydzieło nie do powtórzenia.

white_leopard

Tak w ogóle to śmiało stwierdzam że ekranizacja Max'a Payna wyszła dużo lepiej, a punisher jest wręcz świetny!

ocenił(a) film na 7
white_leopard

Punisher jest na podstawie komiksu, więc nie powinien znaleść się w temacie. Film Hitman uważam za świetny film sensacyjny oparty luźno ( bardzo) na podst. gry. Co do filmu Max Payne, uważam od strony fana gry za totalny crap, a jako film sensacyjny dla osoby nie grającej zwykły crap.

ocenił(a) film na 3
white_leopard

Ja też się podpisuję :). W filmie brakowało tego surowego realizmu z gier. Aktor wyglądał dziecinnie, nie oddawał charakteru prawdziwego Hitmana. Plus jeszcze niewinna kobieta, żeby złagodzić obyczaje...

Teraz bardzo często twórcy filmów wykorzystują tytuły popularnych gier i robią byle co o tym samym tytule. I wiedzą, że fani gry, a nawet ci którzy tylko o niej słyszeli, obejrzą film z czystej ciekawości.

Mierny film sensacyjny, w którym zabójca zamiast cicho likwidować przeciwników i znikać, odstawia przesadnie brawurowe akcje. Nie grałem w Blood Money, ale w pierwszej części Hitmana, zabójca odstawiał robotę jak "profesjonalista", z chłodną kalkulacją i precyzją. Nie było żadnej nadludzkiej finezji, liczyła się taktyka.