bo dżony, dżony, dżony - polował na neurony zżerając głowożelki, aż mu pazury wyrosły, symetria stała się ciałem, a ja się wyspałem przynajmniej. ej, aj, to nam się przyszłość wybiobotowała. połknąć głowożelka czy nie połknąć głowożelka, oto jest zagwozdka, mniej orwelowska, bardziej huxleyowska co się zowie - myślą,...
więcej