UWAGA - MOJA WYPOWIEDŹ BĘDZIE JEDNYM WIELKIM SPOJLEREM TAKŻE RADZĘ NIE CZYTAĆ JEŚLI KTOŚ NIE OGLĄDAŁ FILMU. Generalnie jak dla mnie twórcy mieli fajny pomysł ( jedynka ) który kompletnie skopali ( hotel zła 2). Filmowi od początku do końca brakuje choćby elementarnego realizmu, a w niektórych scenach aż nie mogłem...
Po całkiem udanej pierwszej części postanowiłem obejrzeć drugą. W pierwszych minutach seansu pomyślałem ok, film całkiem w porządku chociaż brak mi tutaj tego specyficznego klimatu jedynki. Jednak nie było źle. Niestety czar prysł, i im bliżej końca tym gorzej. Chyba scenarzystom zabrakło pomysłów. A ostatnie 20 minut...
więceja ponieważ bardzo lubię skandynawskie kino, to i tym razem nie byłam zawiedziona.Świetnie nakręcony film, choć jak to bywa z horrorami dość przewidywalny. Jednak chętnie sięgnęłam po 1 i 2 część "Hotelu zła". Najbardziej podobała mi się druga, choć historia nie jest opowiedziana chronologicznie. Podobała mi się też...
Oglądając horory nie można oczekiwać zanadto ambitnego kina.
Jest to horror ludzie!
A każdy horror jest momentami absurdalny ,pomimo tego uważam że jest lepszy niż te wszystkie amerykańskie horrory np.teksańska masakra piłą mechaniczną, chodzi mi o te dwa najnowsze produkcję bo jednak te starsze są o niebo...
Jedynki jeszcze nie oglądałem, ale jeśli chodzi o drugą część, to miała fajny klimat - wzrastające napięcie, lodowate zadupie plus szaro-zgniło-zielonkawa kolorystyka szpitala. Miało być 7, ale obniżam do szósteczki za zmniejszenie napięcia w ostaniej fazie filmu, zamiast oczekiwanego wzrostu oraz wystąpieniu kilku...
Zaskakująco udany sequel bardzo dobrego, norweskiego slashera z 2006 roku. Od razu rzuca się podobieństwo ze słynnym Halloween II z Michaelem Myersem z 1981 roku. Tutaj akcja także dzieje się w szpitalu i tutaj także "odrodzi" się morderca znany z części pierwszej. Zresztą widać, że reżyser pragnął z serii Fritt Vilt...
więcejA potem...? No właśnie, co potem. Potem to już czekałem aż się skończy, bo
przewidywany scenariusz. Bo to po prostu wielkie gówno. Od tej minuty mamy cudowne
uzdrowienie, ciekawe jakim cudem. To film zdecydowanie na Wielkanocne posiedzenie.
W ogóle sam fakt, że podczas zabezpieczenia miejsca zbrodni nie doszło...