A Countess from Hong Kong

2 godz.
6,4 2 023
oceny
6,4 10 2023
1 230
chce zobaczyć
{"type":"film","id":6247,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/A+Countess+from+Hong+Kong-1967-6247/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Hrabina z Hongkongu
  • No Cóż nie byłbym aż tak surowy jak wielu krytyków którzy dosłownie zajeździli film na śmierć choć z pewnością nie było to arcydzieło.

  • TIR Masz może jakieś napisy do tego filmu? Jak masz to mógłbyś wysłać mi na ten adres:
    lukaszjanuszewski@o2.pl

    Z góry wielkie dzięki

  • TIR No cóż, historia opowiedziana gładko i przyjemnie, niestety między Marlonem i Zośką nie ma chemii. Gdybyż w jej miejsce zagrała Audrey Hepburn, byłoby o półkę wyżej. Spisali się natomiast aktorzy drugoplanowi, całkiem nieźle poradził sobie Sydney Chaplin. Rewelacyjnie odegrała swój epizod Margaret Rutherford (kojarzona najczęściej z rolami panny Marple, bohaterki kryminałów Agaty Christie).
    Chaplin reżyserując sceny komediowe odwołuje się do epoki kina niemego, zwłaszcza do burleski, co w filmie dźwiękowym lat 60-tych jest raczej ewenementem i stanowi pomost spajający ostatni film mistrza z jego poprzednim dorobkiem. Film jest jednak zbyt banalny jak na to, do czego nas Chaplin przyzwyczaił, gdy oprócz przyjemności obcowania z jego aktorskim i reżyserskim kunsztem zawsze pojawiała się humanistyczna refleksja, jakiś ważny temat społeczny był poruszony. Słowa Ogdena Mearsa do swej żony biorącego w obronę hrabinę Nataszę , „dziewczynę gangstera i prostytutkę”, nie wystarczają by umniejszyć ten niedosyt.
    Dla mnie prawdziwym pożegnaniem Chaplina z kinem i swoją widownią są „Światła rampy”, śliczny film i jakże wymowne wyznanie artysty, któremu przychodzi zejść ze sceny.