dzień przed swoją śmiercią,przebywał zaproszony w raz ze swoimi podkomendnymi na pobliskim weselu.Gdy już nieco podpici powrócili z niego nad ranem,to poprostu twardo zasnęli.Tym sposobem zostali całkowicie otoczeni poprzez specjalny oddział Wermahtu który ich tropił od wielu już tygodni.Nie mieli szans.Jest to fakt potwierdzony poprzez żyjących jeszcze naocznych świadków,którzy również przebywali z majorem na tym weselu.