Bourvil jako tchórzliwy i nieco głupkowaty Flicot jak zwykle świetny. Również epizodyczna rola De Funesa bardzo ciekawa. To chyba pierwszy film w którym ci komicy pojawili się razem i choćby z tego powodu wart obejrzenia. Polecam przede wszystkim wielbicielom francuskiego kina.
Oddział Huzarów podczas kampani włoskiej przygotowuje się do zajęcia kolejnego, miasta. Brygadier Gouce (Bernard Blier) i żołnierz Flicot (Bourvil) na skraju miasta tracą swoje konie. Bojąc się kary rozstrzelania postanawiają je odzyskać nic nie mówiąc dowódcy.