I tak cię kocham

The Big Sick

2017 1 godz. 59 min.
6,8 26 868
ocen
6,8 10 1 26868
17 346
chce zobaczyć
6,9 16
ocen krytyków
{"rate":6.875,"count":16}
powrót do forum filmu I tak cię kocham
  • Lilibet ocenił(a) ten film na: 8

    Na moim seansie cała sala pokładała się ze śmiechu, zwłaszcza podczas scen rozmowy o ataku na World Trade Center i "rekrutacji do ISIS". Chyba nigdy nie widziałam filmu, który tak ciężkie tematy ( poważna choroba, różnice kulturowe, asymilacja różnych kultur) podejmowałby w tak naturalny sposób. Zero patosu. Według mnie spokojnie zasługuje na więcej nominacji niż tylko jedną.

  • ukaniulz ocenił(a) ten film na: 7

    Lilibet Nie moje klimaty, ale zgadzam się - film naprawdę dobry. Przede wszystkim prawdziwy, o ludziach i ich problemach.

  • Lilibet 6,8 to jest niska ocena? Przecież to oznacza: dobry.
    Chyba, że jak to pisałeś to miał mniej.

  • lew890 ocenił(a) ten film na: 8

    eltoro10000 Jako że "American Pie: Zjazd absolwentów" ma identyczną ocenę, to faktycznie nie świadczy najlepiej o użytkownikach.

  • Lilibet A jednak to nienaturalny sposób podejmowania , podśmiewania sie, wykpiwania ważnych tematów, jak atak na World Center.
    W ten sposób można pośmiać się, że Hitler postrzelał trochę do Żydów, pogazował ich, trochę Polaczków, trochę Rosjan i innych nacji, a Stalin był naprawdę opiekuńczy tatko, bo ukatrupił swoich kilkanaście milionów, a 17 września 1939r wszedł do Polski aby nam pomagać w wysyłaniu naszych na Syberię.
    Tak jakby śmiech był zawsze na miejscu i fair. Jeszcze brakuje aby jakaś ważna postać religijna zagrała scenkę porno, a byłaby zabawa! Wcale nie jestem za powagą i cenię dowcip - ale jakaś granica istnieje zawsze. Lilibet śmiejąc się do rozpuku , nie widzi dyskryminacyjnego podejścia rodziców dziewczyny do Pakistańczyka, nie spostrzega , że miłość która się pojawiła jest niszczona, bo bohater idzie do łóżka z inną. I gdyby nie rzeczywista wartość scenariusza, szczególnie gdy dziewczyna znajduję sie w obliczu zagrożenia życia, miłość daje znać o sobie - to jest moment gdy czujemy dygotanie serca. Wszystko ujęte z humorem , (moim zdaniem Pakistańczyk nie ma dużego talentu kabaretowego) jest udaną formą spojrzenia na życie, bo ono jest najważniejsze. ED

  • Lilibet Może byłaś na seansie razem z wycieczką z psychiatryka? Tylko w ten sposób da się wytłumaczyć "pokładanie się ze śmiechu", o którym piszesz.

  • Lilibet ocenił(a) ten film na: 8

    _eFFcia_ Hmm, mogłabyś wyjaśnić o co ci chodzi? To chyba dość normalne, że ludzie śmieją się na zabawnej komedi... A przynajmniej dla mnie jest to normalne, nie wiem jak dla ciebie.

  • Lilibet No cóż, było tam kilka scen, na których, jak napisała jedna z forumowiczek "można było unieść kąciki ust", ale żeby się śmiać? A żeby się "pokładać ze śmiechu"? No, nie bardzo było z czego w tym filmie po prostu.

  • Lilibet ocenił(a) ten film na: 8

    _eFFcia_ "Śmieszność" czy "nieśmieszność " filmu to kwestia mocno indywidualna, bo nie każdego śmieszy to samo. Natomiast mnie zarówno gagi jak i komizm sytuacyjny w tym filmie bawi bardzo, zarówno jak dużo innych osób które były ze mną na seansie, a przynajmniej tak wywnioskowałam z głośnego śmiechu podczas filmu i komentarzy ludzi wokół mnie po nim. A że Ty się nie bawiłaś dobrze... to szkoda.

  • Lilibet Tak, właśnie. Masz 100% rację. Dlatego pomyślałam, że trafiłaś na towarzystwo z psychiatryka. Ja na przykład w każdą niedzielę spotykam w kościele chłopca, który przez całą mszę serdecznie się zaśmiewa. Rozumiem z tego, że go to śmieszy i bawi się wybornie. Stąd skojarzenie. Zresztą, kiedyś było takie powiedzenie o relacji pomiędzy śmiechem, a ... Nieważne.