Film zasługuje na uznanie głównie ze względu na ten niesamowity klimat nie do podrobienia, jaki charakterystyczny był dla filmów Argento w tamtych latach. Gra światłem i cieniem, kolory to coś co nie pozwala się odciągnąć od jego filmów. Tutaj jest nie inaczej. Fabuła jest także niezwykle tajemnicza, szkoda tylko, że często rozstrzygnięcia jego filmów nie są już tak przebojowe. Według mnie podobnie jak w "Suspirii" zakończenie filmu jest trochę nieudane. Wiele kwestii nie zostało w ogóle wytłumaczonych, wiele jest niedopowiedzenia. Owszem, można to zaliczyć jako zaletę filmu ale w tym przypadku moim zdaniem jest jego minusem. Klimat jest taki, jaki w horrorach kocham - bardzo subtelny, powiedziałbym wręcz, że wyrafinowany. Pochwalić należy świetną scenografię i muzykę. Osobiście film uważam za słabszy od "Suspirii". Lecz jeśli komuś spodobała się "Suspiria" to zdziwiłbym się gdyby nie polubił tego filmu, bo właściwie bazuje na podobnym patencie. Moja ocena: 7/10.