Czy niewytłumaczalna, bezpodstawna i niezwykle irytująca fanów moda na zmienianie przez twórców fabuły świetnej książki, to jakaś fobia scenarzystów aby "zaistnieć"? "Hey, patrzcie naniosłem poprawki w fabule książki, teraz jest ekstra no nie?" - Kurde, czy ktoś kiedyś powiedział "Łał, ten film jest super co prawda...
więcejCzytałem książkę tuż po wydaniu pierwszych egzemplarzy bo lubię Browna-dupy nie urywa powiela poprzednie powieści i wręcz nudzi.Ale jest jedno "ale" idea stworzenie wirusa wektorowego,czyli wysterylizowanie części ludzkości bez przelewu krwi.Przecież to jest genialne,gdyby ktoś stworzył takiego wirusa zasługiwał by na...
więcejZ pewnością nie jest to ekranizacja powieści, ciężko nawet to nazwać adaptacją. Jedyne cechy wspólne między książką a filmem to miejsce rozgrywania akcji i imiona bohaterów.
Nigdy nie oczekuję 100% odwzorowania powieści w filmie - szczególnie gdy w powieści jest tak dużo wątków, że trzeba by było zrobić serial albo...
Ogólnie rzecz biorąc nigdy nie byłem fanem Dana Browna, zarówno w formie prozy jak i ekranizacji, więc jak zauważam, że ten film był rozczarowaniem to wiedźcie, że musi być grubo. Czemu? W dużym skrócie: bo scenariusz był jednym, wielki nieporozumieniem. Nie wiem czy ktoś go przeczytał i jeśli tak to jakim cudem dał...
więcejNie czytałam książki, nie jestem wymagającym widzem, powiedziałabym jestem przeciętnym oglądaczem filmowym:) i mnie ten film rozczarował.
Jest po prostu nudny... nie wciąga, nie trzyma w napięciu, brak mu energii i polotu. Cały seans kręciłam się i żałowałam, ze nie mam w ręku pilota którym mogłabym ciut przyspieszyć...
Nie rozumiem tylu krytycznych komentarzy! Nie dość, że akcja cały czas, intryga naprawdę ciekawa i Felicity Jones cudowna, to do tego zaskakujące zwroty akcji i co najważniejsze - w kontekście obecnej sytuacji covidowej film jest wręcz proroczy! Czego niektórzy by jeszcze chcieli? Jedyny mały minus, to te krwawe wizje...
więcejNie ma szczęścia seria Dana Browna do ekranizacji. Pod tym względem przypomina mi bardzo gry komputerowe i wszystkie nieudane "eGRAnizacje". Niby materiał ciekawy, oryginalny pomysł sprzedał się w milionach egzemplarzy, zatrudniono topowego aktora, znanego reżysera, wydano miliony dolarów i... lipa. Kod Da Vinci...
Nudny film, zero napięcia, zero energii, aktorzy grali tak jakby pierwszy raz stanęli przed kamerą.To jest najgorszy film jaki widziałam z Hanksem. Film nudny, pozbawiony wszystkiego co było w książce. Podchodziłam do tego filmu trzy razy, dwa razy usnęłam w 20 minucie oglądania, za 3 razem udało się dobrnąć do końca....
więcejNigdy wcześniej nie kibicowałem aż tak czarnym charakterom... Potem na forum przeczytałem, że w książce chodziło o sterylizacje a nie zabijanie. Przecież to jest GENIALNE!!! Film powinien być tak zrobiony, żeby to Hanks był postacią negatywną, która chce zapobiec uwolnieniu wirusa. Tylko po co Dante i te wszystkie...
więcej