Czy niewytłumaczalna, bezpodstawna i niezwykle irytująca fanów moda na zmienianie przez twórców fabuły świetnej książki, to jakaś fobia scenarzystów aby "zaistnieć"? "Hey, patrzcie naniosłem poprawki w fabule książki, teraz jest ekstra no nie?" - Kurde, czy ktoś kiedyś powiedział "Łał, ten film jest super co prawda...
więcejNie czytałam książki, nie jestem wymagającym widzem, powiedziałabym jestem przeciętnym oglądaczem filmowym:) i mnie ten film rozczarował.
Jest po prostu nudny... nie wciąga, nie trzyma w napięciu, brak mu energii i polotu. Cały seans kręciłam się i żałowałam, ze nie mam w ręku pilota którym mogłabym ciut przyspieszyć...
Nie rozumiem tylu krytycznych komentarzy! Nie dość, że akcja cały czas, intryga naprawdę ciekawa i Felicity Jones cudowna, to do tego zaskakujące zwroty akcji i co najważniejsze - w kontekście obecnej sytuacji covidowej film jest wręcz proroczy! Czego niektórzy by jeszcze chcieli? Jedyny mały minus, to te krwawe wizje...
więcejNie ma szczęścia seria Dana Browna do ekranizacji. Pod tym względem przypomina mi bardzo gry komputerowe i wszystkie nieudane "eGRAnizacje". Niby materiał ciekawy, oryginalny pomysł sprzedał się w milionach egzemplarzy, zatrudniono topowego aktora, znanego reżysera, wydano miliony dolarów i... lipa. Kod Da Vinci...
Nudny film, zero napięcia, zero energii, aktorzy grali tak jakby pierwszy raz stanęli przed kamerą.To jest najgorszy film jaki widziałam z Hanksem. Film nudny, pozbawiony wszystkiego co było w książce. Podchodziłam do tego filmu trzy razy, dwa razy usnęłam w 20 minucie oglądania, za 3 razem udało się dobrnąć do końca....
więcejNigdy wcześniej nie kibicowałem aż tak czarnym charakterom... Potem na forum przeczytałem, że w książce chodziło o sterylizacje a nie zabijanie. Przecież to jest GENIALNE!!! Film powinien być tak zrobiony, żeby to Hanks był postacią negatywną, która chce zapobiec uwolnieniu wirusa. Tylko po co Dante i te wszystkie...
więcejNie mam już nawet na myśli Hanska, który rolę Langdona odgrywa na autopilocie, nie bardzo nawet interesując się, co jego postać w filmie spotka, ale pozostałych utalentowanych aktorów, których nie wiadomo w jakim celu do Inferno wciśnięto. Felicity Jones, jak jej poprzedniczki, biega zażenowana za Langdonem, aby...
Nie rozumiem, jak można nakręcić takiego gniota. Jak można nie mieć wstydu zagrać w takim gniocie. Jak można takiego gniota wpuścić do kin i jeszcze brać pieniądze za bilety. Trzęsąca się kamera zastępuje akcję, przez cały film muzyka na jedno kopyto, dialogi, że mnie zęby rozbolały od słuchania, nawet niezawodny Hanks...
więcej