8,0 454 tys. ocen
8,0 10 1 454424
6,6 90   krytyków
Interstellar
powrót do forum filmu Interstellar

ocenił(a) film na 9

Pod koniec filmu się nieco pogubiłem i może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest?
Mieli 3 planety do zbadania:
1. wielkie fale gdzie stracili ~24lata
2.Lodowa planeta, na której znaleźli tchórza, przez którego stracili czas i paliwo/
3. Ta najbardziej przyjazna, druga ziemia, na której można było oddychać.
I teraz moje pytanie, po co cooper wlatywał do tej czarnej dziury,
czy po to by tak jakby dopełnić to przeznaczenie? (ten 5 wymiar i pokój córki).

I to jest taka chyba niekończąca się przygoda, takie odczułem wrażenie,
np. jak lecieli przez tunel czasoprzestrzenny to Brand uścisnęła dłoń coopera z przyszłości, po czym cooper siedzący obok niej to powtórzy po kilku latach i tak w kółko, i w kółko.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty
regal

do czarnej dziury polecieli gdyż nie mieli innego wyjść ze względu na paliwo, nie mieli go wystarczająca aby wrócić na ziemie ani na dotarcie na 3 planetę dlatego cooper wpadł na pomysł ze odbija się od czarnej dziury a ta wyrzuci ich do planety nr 3. Aby to zadziałało musieli odłączyć zbędny balast i tak oto wlecieli do czarnej dziury. Dali szanse Brand na dodarcie do planety, a sami otrzymali szanse na uratowanie ludzi na ziemi. 90% jak to mawiał Tars.

Zastanawiam się kto zbudował tunel czasoprzestrzenny i ten specjalny "pokój" będący łącznikiem pomiędzy światem 5-wymiarowym (ludzkość z przyszłości) a 3-wymiarowym (ludzkość w opałach). Jeżeli nie był to bóg lub obcy tylko sami ludzie to znaczy, że ludzkość przetrwała mimo wszystko i zabiegi bohaterów nie były potrzebne aby ocalić ludzkość. Mam wrażenie paradoksu - bohaterowie chcą zmienić przyszłość (co najmniej na nią wpłynąć, tzn. nie umrzeć na planecie ziemia) i jest to możliwe tylko przy pomocy informacji przesłanych z przyszłości dzięki technologii ludzi z przyszłości (specjalny pokój-łącznik pomiędzy światami 5- i 3-wymiarowym). Skutek wyprzedza przyczynę. Dlaczego ludzkość z przyszłości pomaga ludzkości z przeszłości skoro i tak przetrwali?

adds

Dobre pytanie...... :)

Takich luk jest więcej. Cooper z pokoju 5-wymiarowego krzyczy do siebie, żeby został - STAY. Ale przecież to on wysłał sygnały i współrzędne gdzie się znajduje baza NASA... I na koniec: Dlaczego Cooper leci do Brand, której nie kocha, a zostawia córkę i jej rodzinę, którą kocha? WTF?

ocenił(a) film na 9
Beteawon

Właśnie to tak słabo wyszło, całe życie córki mu przeleciało, on też tak cały film ubolewa, że jest daleko i tęskni, a na koniec tylko minute porozmawiali i to też o niczym istotnym.
A to że leci do Cooper jest jeszcze dziwniejsze ze względu na to, że ta cała stacja też tam leci!
więc po co on tam ucieka i do niej leci.

Beteawon

Mi się wydaje, że stay było właśnie bardziej dla Coopera, żeby uświadomił sobie, że to w ogóle działa :)

Beteawon

No właśnie Cooper krzyczy do siebie- STAY ..z pokoju 5 wymiarowego, ale dopiero po chwili uświadamia sobie paradoks tego zdarzenia.
Przy tej scenie cofnijmy się do momentu w filmie kiedy rzeczywiście rozmawia z Murphy w tym pokoju, gdy wychodził to na półce coś się działo- i to jest właśnie późniejsza jego próba kontaktu właśnie z pokoju 5 wymiarów..

zwierze_w_plenerze

To było jak dla mnie całkiem logiczne.

ocenił(a) film na 9
adds

Ta czarna dziura nie została stworzona przez nikogo, a "oni" - (na początku ludzie myśleli, że to kosmici) jak się później okazuje to ludzie z przyszłości- jak odległej? niewiadomo. Wiadomo natomiast, że zdołali opanować 5 wymiar i to oni stworzyli ten tunel czasoprzestrzenny obok saturna, żeby ta cała misja się odbyła i żeby de facto sami mogli istnieć- do takiego wniosku doszedł przynajmniej Cooper.

ocenił(a) film na 5
regal

no to by po części wyjaśniało jakim cudem znaleźli Coopera dryfującego sobie radośnie w samym skafandrze w okolicach saturna, bo z tego też miałem niezły polew :)

regal

Wg mnie nikt jej nie stworzył, to anomalia wywołana przez czarną dziurę..

ocenił(a) film na 10
adds

Wydaje mi się, że ludzkość z przyszłości ta która przetrwała i pomaga ludzkości teraźniejszej to ludzie którzy rozwinęli się na przyjaznej planecie z embrionów dr Brand;) może po prostu doszli do takiego stadium rozwoju, że są w stanie wpłynąć na przeszłość i tym samym uratować tych ludzi na Ziemi od zagłady:)

Co do córki to spędziła tyle lat bez ojca i stworzyła własną dużą rodzinę, że może wystarczyło jej samo spełnienie obietnicy ojca wobec niej, że wróci. Była też bliska śmierci i nie chciała żeby Cooper widział jak (ze starości) umiera jego dziecko.

Stacja raczej krąży w pobliżu Ziemi i zapewnia przetrwanie ludziom do momentu aż dostaną się na tą nową Ziemię, co może zając sporo czasu patrząc na rozmiary stacji. Cooper po prostu doleci tam szybciej i pomoże Brand, a co najważniejsze dotrzyma towarzystwa.

Amarthis

Amarthis zgadzam się z tym co piszesz, ludzkość z przyszłości mogła powstać z tych embrionów i kiedy opanowali odpowiednią technologię postanowili pomóc swoim przodkom którzy zostali na Ziemi. Trochę zaryzykowali bo takie wpływanie na przeszłość mogłoby im samym mocno zaszkodzić. Było to wałkowane w wielu filmach.. nadal pozostaje problem tunelu czasoprzestrzennego, musiał powstać zanim embriony opuściły naszą galaktykę czyli tunel nie powstał z rąk ludzi przyszłości, bo był potrzebny do transportu embrionów ludzi z przyszłości. Paradoks :)

ocenił(a) film na 10
adds

To prawda:D podejrzana sprawa... ale chyba raczej nie uda nam się jej rozwikłać :< nie widzę żadnego sensownego i pasującego do reszty wyjaśnienia powstania tunelu.

Amarthis

Według mnie jest kilka opcji:
- boska interwencja,
- przypadek (prawo Murphyego - jeżeli coś może się zdarzyć to się zdarzy - tunel powstał samorzutnie lub został odkryty gdy akurat był potrzebny),
- zwykła luka w scenariuszu :]

ocenił(a) film na 8
adds

Ludzkość z przyszłości to ludzkość z przyszłości, po prostu się rozwinęli - nie ważne skąd. Tunel i teserakt stworzyli bo musieli - zależy to od interpretacji skutków poruszania się w czasie, ale w dużym skrócie - powstanie tego całego badziewia jest skutkiem działania z przyszłości (ci nadludzie), które było możliwe dzięki działaniom z przeszłości (przygody Coopera). Właściwie wszystko w tym filmie ma sens, jeśli tylko w miejsce nieodkrytych praw fizyki podstawimy najbardziej szalone teorie.

ocenił(a) film na 6
adds

Ja głupia myślałam, że to ta córka Coopera wybudowała tunel (miała czas od akcji ze spaleniem bratu kukurydzy - do późnej starości), po czym - jak było powiedziane w filmie - zahibernowała się na 2 lata (żeby móc zobaczyć ojczulka). ;< A teraz to co piszecie każe mi jeszcze bardziej obniżyć wystawioną ocenę.

Na marginesie - powstał tunel czasoprzestrzenny, za którym szukali nowych układów, galaktyk, światów,.. po czym zamieszkali na orbicie Saturna? W naszej galaktyce... ba, nawet ciągle w naszym układzie słonecznym? Czy znów czegoś nie ogarniam?

ocenił(a) film na 5
araven

Właśnie ta córka wymyśliła jakieś EUREKA !!! i też mnie to ciekawi co to było

ocenił(a) film na 10
ROBERTHUNT

Ta "eureka" to nic innego jak dojście do rozwiązania równania grawitacji;) umożliwiło ono stworzenie napędu który jest w stanie unieść megastrukture (w tym wypadku cylinder O'Neilla którym była ta ukryta stacja NASA - potem nazwana stacją Cooper) na orbitę Ziemi :) z oczywistych względów nie mogli tego przedstawić mniej tajemniczo w filmie :P takie rozwiązanie jak dotąd nie powstało.

@araven jeśli chodzi Ci o to dlaczego ta stacja Cooper znajduje się wciąż w naszym Układzie Słonecznym pomimo znalezienia odpowiedniej planety to myślę, że po prostu jest ona w jakimś sensie chwilowym miejscem zamieszkania ludzi, do momentu aż albo zostaną przetransportowani na nową planetę albo sama ta stacja tam doleci (co może zająć bardzo dużo czasu i raczej skłaniałbym się ku przetransportowaniu na mniejszych statkach)

ocenił(a) film na 5
Amarthis

Aha, dziekuje za odpowiedź :) przynajmniej jedno z 10 000 moich pytań dotyczących tego filmu mam załatwione...:p

ocenił(a) film na 10
adds

O takich rozwiązaniach też myślałem ale miałem nadzieje na coś bardziej związanego z fabułą filmu :D (chociaż prawo Murphy'ego jest trochę związane ;))

Amarthis

Wszystko fajnie, tylko że jeśli w pierwszej iteracji ludzkość wymarła, to nie było żadnej kolonii i nie miał kto się rozwinąć. Jeśli "prawie" wymarła i jednak się rozwinęła do tego stopnia, żeby podróżować w czasie, to po co mieliby mieszać w przeszłości?

woru

woru właśnie z tą przeszłością i przyszłością w filmie jest największy problem, luki w scenariuszu zamaskowano twierdzeniem, że w 5-wymiarowej przestrzeni czas pozwala na bezkarną manipulację przeszłością. Według naszego rozumienia czasu niemożliwe byłoby aby Cooper z przyszłości wysłał do swojego przeszłego ja informację "stay" z nadzieją, że ten rzeczywiście zostanie z córką. Gdyby dzięki temu został, to by nie mógł i nie musiał wysyłać informacji "stay". Paradoks. Nie wiadomo kto za pomocą grawitacji wysłał informację o lokalizacji bazy NASA i dlaczego akurat wybrano dom Cooperów. Nie był to Cooper bo przeczyłby sam sobie, swoim intencjom z przyszłości aby nie lecieć i zostać z rodziną. Nie wiadomo kto otworzył tunel. Trzeba założyć, że ludzkość i tak by przeżyła, nawet gdyby cała misja się nie odbyła. To jedyne wytłumaczenie, najbardziej pocieszające :) Przyszła rasa po prostu "ulitowała" się na losem starej Ziemi. Czy gdybyśmy teraz w roku 2015 dostali do rąk wehikuł czasu to czy naukowcy zdecydowaliby się ostro namieszać w przeszłości? Zmienić los milionów ludzi? Efekt motyla. To mogłoby całkowicie zmienić ich istnienie, całą historię. W filmie "Interstellar" mieszanie w przeszłości nie jest takie groźne bo najwyraźniej czas w przestrzeni 5-wymiarowej to już nie jest nasze poczciwe i zwykłe starzenie się bez prawa cofania. W filmie najbardziej urzekające jest wykorzystanie zjawiska grawitacji, którego istoty jak na razie nie rozumiemy, a okazuje się potężnym narzędziem. Grawitacja na początku jest problemem (jak przetransportować ludzi z Ziemi bez rozwiązanego równania, co pozwoli zbudować odpowiedni napęd) ale pozwala na komunikację w czasie i przestrzeni której nie da się uzyskać zwykłą falą elektromagnetyczną rozchodzącą się z prędkością światła. W tym momencie nie rozumiem fragmentu filmu, w którym Cooper przebywając w galaktyce oddalonej od Ziemi o tysiące lat świetlnych odsłuchuje komunikaty z Ziemi z ostatnich 20-kilku lat. Jak to ludzie z Ziemi tak szybko przesłali i dlaczego ta komunikacja mogła działać tylko w jedną stronę? Normalny sygnał radiowy lub świetlny szedłby owe tysiące lat.. Wykorzystano jakieś specyficzne właściwości tunelu? Dlaczego w trakcie misji nie odesłano tunelem na Ziemię komunikatu, że żyją i próbują.. Wcześniejsze misje badawcze były w stanie to zrobić, zdać raport o "jakości" planet z którymi wiązano nadzieje. Fajnie, że w filmie poruszono tyle zagadnień z fizyki ale jednocześnie odrealniono naukowców, którzy polecieli badać nieznane planety wiedząc, że to podróż w jedną stronę i stchórzyli, gdy warunki okazały się niesprzyjające, nadając błędne komunikaty licząc na to, że ktoś przyleci i ich przy okazji uratuje. Jestem pewien, że prawdziwy naukowiec umierając gdzieś tam w obcej galaktyce pomyślałby "było warto"..

ocenił(a) film na 10
adds

Wystarczy wyeliminować pojęcie strzałki czasu i nie ma żadnych paradoksów.

regal

wszystko co zrobimy jest juz z gory przeznaczone?? taka pulapka ze nic juz nie mozna zrobic........a i polecam tutaj inny film PRZEZNACZENIE