W swoim fabularnym debiucie niespełna trzydziestoletnia Cato Kusters przedstawia akt miłosny, jakim jest zawarcie związku małżeńskiego, jako polityczny manifest. Bohaterkami jej filmu są Julian (nagrodzona za tę rolę Laurence Roothooft) i Fleur (Nina Meurisse), które na skutek przypadkowego spotkania zakochują się w sobie bez pamięci. Niedługo po zaręczynach kobiety zaczynają planować ślub. Co więcej, Fleur wpada na pomysł, by zawrzeć go w każdym z dwudziestu dwóch krajów, w których małżeństwa jednopłciowe są legalne. Bohaterki rozpoczynają swoją podróż, obejmującą m.in. Nowy Jork, Brukselę czy Paryż, dając symboliczny wyraz swojemu uczuciu, a jednocześnie podejmując walkę o równość małżeńską. Po czterech ceremoniach Julian i Fleur muszą jednak zweryfikować swoje plany. Pierwsza z kobiet choruje, a diagnoza, jaką otrzymuje po badaniach, brzmi jak wyrok. W jednym momencie radość i euforia ustępują miejsca głębokiemu smutkowi, trosce oraz nieuchronnemu pożegnaniu.