Wiem, że to może nie jest film wybitny ale daje mu 10 za wielki sentyment, który mam do
tego filmu w dzieciństwie mialem go nagranego na VHS i ogladałem prawie dziennie , poza
tym to zdecydowanie najlepszy film Van damme i mój ulubiony z tego gatunka , Po prostu
klasyka , film kultowy !!!
Teraz wiadomo skąd te noty dla tych filmów.Mówisz w dzieciństwie miałem sentyment, no i teraz dopiero zrozumiałeś film i dajesz mu notę 10/10 bo był w Polsce na VHS.Chłopie weź mnie nie rozmieszaj, bo jak czytam tego typu wypowiedzi to śmiać mi się chce.Zresztą inteligencja Damme sięga poziomu klasy podstawowej stąd te owe dzieła stylów walk przerysowanych zresztą i modnych w latach 88-90.Proste gęba nietypowa dialogów nie umiał zapamiętać,więc wiadomo.
A niby co tu jest do rozumienia? Ot przyjemny w obiorze filmik, o dziwo ;) Ja też mam sentyment do niego, widziałam n razy i pewnie jeszcze nie raz obejrzę :)
Z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że chyba Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem. To, że się ogląda film po raz któryś nie wynika z tego, że się go nie zrozumiało wcześniej. Rozumiesz? ;)
Zgadzam się. Kiedyś to i mi bardziej się to podobało, ale moja ocena z czasem zaczęła diametralnie spadać. "Kickboxer" zawiera w sobie takie pokłady kina tandetnego, że trudno po prostu na nie nie zwracać uwagi. Nie zmienia to uwagi, że film nadal ogląda się przyjemnie, choć ocena 10/10 z sentymentu jest po prostu żenująco śmieszna.