Ciekawa, mocno rockowa czy też kontrkulturowa obsada to ogromny atut tego filmu, podobnie jak wiele odwołań do muzyki rockowej, odczytywalnych tylko dla fanów gatunku.
Realizacja filmu jest sprawna, nie brak dowcipu i muzyki, szkoda że jednak zespół o którym film opowiada akurat pod względem muzycznym nie zachwyca. Przede wszystkim głos wokalisty to nie to, ale takie czasy. Wampiryczny image dzisiaj kojarzy się mocno "pedalsko" i film nie ustrzegł się także tej naleciałości co niezbyt pasuje do starego dobrego rocka, jak widać Rollinsowi, Cooperowi czy Popowi to nie przeszkodziło i spokojnie dołączyli do obsady. Obraz mocno z przymrużeniem oka i mocno niepoważny. Dla fanów komedio-horroru oraz rocka film ciekawy ale raczej bez ogromnego szału.