Opowieść o uniwersalnej i przerażającej potędze propagandy. Nadchodzi zima, starsza kobieta próbuje przygotować się na trudy mrozów. Zbiera opał, robi zaprawy i weka, napełnia spiżarnię. Jej umysł wypełniają wspomnienia i tęsknota młodości. Sielanka prostej egzystencji jest jednak bez ustanku zakłócana przez krzyki wciąż krzyczącego przez radio dyktatora. Czy dla szarego człowieka istnieje ucieczka przed indoktrynacją?