Film opowiada o jednym dniu z życia młodego argentyńskiego drwala Misaela, który żyje samotnie w namiocie na pampie, "gdzie diabeł mówi dobranoc". Kamera obserwuje go podczas codziennych zajęć. Nie znamy, ani nie poznamy historii jego życia, ona tworzy się na naszych oczach w czasie niemal rzeczywistym, a widz ma wrażenie obcowania z kimś prawdziwym.
bo akurat w tym przypadku mamy podane połączenie nudy ze znudzeniem. Po 30 minutach pada pierwszy dialog, a w dalszej części filmu dialogów jest tyle co kot napłakał. Cała akcja filmu jest strasznie powolna, monotonna. Można przez płot oglądać sprzątającego działkę sąsiada, który na koniec dnia urządza sobie grilla i...
więcejMuszę przyznać, ze o filmie słyszałam, iż akcja zbyt wartka i rozwinięta nie będzie, a mimo to trzymał w napięciu. Z niecierpliwością i ciekawością czekałam na to, co wydarzy się za chwilę, bo niby ukazane było proste i zwyczajne życie a jednak tak inne od naszego. Przez moment sama chciałam znaleźć się na miejscu...
Jeśli ktoś nie jest choć trochę przygotowany, uprzedzony,
co do tego,
co to,
co się święci,
może być co najmniej zdziwiony,
co jest?
Ja wiedziałam na co się piszę, wiedziałam że akcja się nie rozwinie, nie rozkręci się.
Że będzie czysty surowy realizm. Życie po prostu, zwykły dzień w całości, nic dodane,...