Strzelanie, wygłupy, upiory - ostro pogięty ten film i to właśnie mi się podobało.
Najlepsza była babcia, a później komentarz Bob'a "przeciaż dostała patelnią tak, że jej kark się złamał - jak ona była w stanie się podnieść", ale to że chodziła po suficie chyba dla Boba wydało się zupelnie normalne hehe.