Przez całą długość trwania widniało jedno tylko pytanie...: "kiedy się skończy?".
Rosyjskie filmy mają to do siebie, że nie mają rozmachu i amerykańskiej pompy. Na pewno film nie był tragiczny i widziałem gorsze od niego. Świetnie odwzorowane miasto, osłanianie pomników Lenina, barykady itp. Bardzo mi się podobali dowódcy Sowieccy pasowały ich twarze do tych ról. I najważniejsze w filmie mówią po rosyjsku, nie wszyscy ale większość. I na koniec pojazdy z czasów II WŚ film kręcono nie dawno bo w 2009 roku, a w obecnych czasach o taki nie łatwo. Trochę słaba aktorka z tej dziennikarki trochę była otępiała, ale z drugiej strony grała przecież osobę która była niedożywiona.
Ja zadawałem sobie pytanie "kiedy się skończy" na filmie "Och Karol 2"