tym razem tylko poprawna a moze to wina roli z której za dużo nie można było wycisnąć.,jak dla mnie to na Oskara trochę za mało.
Witaj Aronn:)
Masz rację co do nominacji Oscara za rolę Lincolna. Sądzę że D. Day - Lewis zagrał dobrze ale nie wyróżniająco się. Nie na miarę Oscara. Pozdrawiam.
Właściwie ta rola nie wymagała jakiegoś wielkiego kunsztu aktorskiego...Mimo,ze tego aktora lubię i cenię to gdyby dostał Oscara to byłoby to bardzo niesprawiedliwe.
Day-Lewis zagrał dobrze, ale nie wyśmienicie; w porównaniu do Phoenixa w "Mistrzu" wypada bardzo blado. Bardziej przekonała mnie już postać Tommy Lee Jonesa.
Poprawka:) Ch. Waltz nominowany jest w kategorii aktor drugoplanowy. Moja pomyłka. Pozdrawiam.