Little Deaths

2011 1 godz. 30 min.
3,8 809
ocen
3,8 10 809
380
chce zobaczyć
{"type":"film","id":600078,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Little+Deaths-2011-600078/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Little Deaths
  • Trzech młodych brytyjskich reżyserów stworzyło nowelowy film, którego myślą przewodnią są wszelkiej maści dewiacje. Muszę przyznać że zamysł ambitny, od strony technicznej też nieźle, bo już przewijając obraz można natrafić na dobre motywy muzyczne i surowe zdjęcia, pasujące jak ulał do tego typu przedsięwzięcia. Tyle że wyszło niestety słabo.
    Pierwsza nowela zaskakuje jedynie monotonią. Oklepana tematyka, beznadziejne aktorstwo oraz ciągnąca się akcja to jedyne co można o niej powiedzieć. Gdy jednak wydaje się nam że to dno, mamy okazję zobaczyć prawdziwe dno w drugiej odsłonie.
    Czy ja dobrze zrozumiałem? Wyhodowany według eksperymentów zbrodniarzy wojennych potwór z wielgachnym penisem jest trzymany nie wiadomo po co w piwnicy i łapie nie wiadomo czemu kontakt telepatyczny z byłą prostytutką? Co za głupota. W dodatku nie zrozumiałem w gruncie rzeczy o co tu tak do końca chodzi. Dialogów niewiele, by mi to racjonalnie wytłumaczyć, a śmiem twierdzić że sam twórca się w tym mógł pogubić. Nawet jeśli fabuła byłaby jaśniejsza, pozostaje jeszcze beznadziejne prowadzenie akcji i brak racjonalnej puenty.
    I w gruncie rzeczy, gdyby oceniać te dwa segmenty, byłaby zaszczytna "dwója". Ale na szczęście ostatnia nowela jest znacznie lepsza. Nie ma tutaj żadnych nadnaturalnych wkręt, jest czysty i realistyczny zapis ludzkich zboczeń. Ładnie zmontowany i ukazujący najmocniejsze sceny poza kadrem. Ja w każdym razie jestem pod wrażeniem, bo wszystko tu jest logicznie uzasadnione, a montaż nieźle podkreśla dołującą atmosferę.
    Całość nie jest warta oglądania, ja sam zresztą dawkowałem sobie nowelki w dość dużych odstępach. Ale na szczęście ostatni epizod pt. "Bitch" jest na plus, przywodzi wręcz na myśl świetny serial "The Hunger".

  • lezard ocenił(a) ten film na: 5

    Lucky_luke Film jest zwyczajnie chory i objawia fascynację seksem u reżyserów (koniecznie muszą pokazywać penisy lub dręczyć seksualnie któregoś z bohaterów. Aczkolwiek całość jest zrobiona na tyle porządnie, że rzecz ogląda się zadziwiająco gładko. Choć podkreślam - momentami można się zdumieć nad tym, co widać na ekranie. A co do aktorstwa - jest zupełnie przyzwoite, zwłaszcza jeśli porównać z paroma innymi horrorami brytyjskimi paru ostatnich lat.

    Natomiast jeśli chodzi o historię numer 2 - generalnie jest jasna i zrozumiała, choć zakończenie ma czysto idiotyczne. Ogólnie sednem jest produkcja pigułek wedle nazistowskich wzorców, które to pigułki powodują u osoby je biorącej podniecenie seksualne, następnie wizje (przy kontakcie cielesnym z inną osobą), a potem - bodaj po przeszczepieniu pacjentowi wielkiego penisa (skąd? czyżby ten penis krążył od czasów II wojny światowej?) - nieustający orgazm (podtrzymywany zastrzykami ze zmiksowanej świeżej ludzkiej nerki - WTF?), dzięki któremu w wiaderku gromadzi się sperma. Z której z kolei robione są następne pastylki, po których biorący je delikwent zaczyna ten sam cykl, co osoba z penisem. A wizje ma się dlatego, że pastylki zawierają jakieś geny dawcy (co prawda, tak na logikę, powinna to być wizja obserwowana oczami wiszącego, a nie oczami osoby patrzącej Z ZEWNĄTRZ na wiszącego, ale co tam). Końcówka tej historyjki jest jednak głupia, bo jak przyszyć penisa kobiecie, i to tak, żeby produkował możliwą do wykorzystania spermę? Jeśli penis i tak działa, to czemu w ogóle przyszywać go ludziom, skoro można podczepić go choćby i pod świnię czy zanurzyć w jakimś odżywczym płynie?

    Cóż, nie ma co bardziej tego roztrząsać, bo nie jest to film tego wart. Ot, perwersyjna historyjka dla fanów sado/maso. 5/10

  • lezard Dzięki za wytłumaczenie. Aż dziwne, bo nawet po polsku oglądałem ten film i nie zrozumiałem. Choć to się okazuje w takim razie jeszcze bardziej kretyńskie niż myślałem w takim razie :O

  • użytkownik usunięty

    lezard jesteś klasycznym przykładem prymitywna który nie powinien mieć prawa głosu...film nie może być chory

  • Piotrek4 ocenił(a) ten film na: 5

    lezard A co takiego tam widać? Jedna scena: widać ogromnego penisa. Tak, to głupie, obrzydliwe. Poza tym, nic tam nie widziałem takiego strasznego.

  • użytkownik usunięty

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem