patrząc w perspektywie ostatnich kilku lat to jest najlepszy horror jaki widziałem. Najlepszy nie znaczy że rewelacyjny.
Oglądałem go w kinie na szczęście - pierwsza połowa filmu mnie bardzo wciągnęła - sprawnie budowany klimat grozy, wszystko wydawało się iść w jak najlepszym kierunku, aż tu nagle zakonnica i tego typu dziwne historie. Miałem wrażenie że autorzy nie wiedzieli jak poprowadzić drugą połowę filmu, przez to w kinie było można było usłyszeć śmiech spowodowany absurdem i ogólnym chaosem w przedstawieniu kolejnych losów bohaterów. Końcówka jest oryginalnym pomysłem tylko nie rozumiem z jakiego powodu i po co wprowadzili właśnie taki wariant, ponieważ nie ma on żadnego związku z czymkolwiek.
ocena wysoka 7/10 - czekam na coś lepszego, póki co gatunek "horror" pozostaje bardzo zaniedbany przez kinematografie.