...Zwłaszcza jak na amerykański horror. Może nie ma gęstego klimatu azjatyckiego kina grozy, ale naprawdę nie jest źle. Całkiem dobra historia, ukazana w interesujący sposób (brak syndromu "Już gdzieś to widziałem"), kilka naprawdę niezłych scen i nie tak ckliwe zakończenie, na jakie się zapowiadało ;) Braków również trochę się znajdzie. Nie zawsze przekonujące aktorstwo (główny bohater "daję radę", pozostali trochę mniej), mało budzących grozę scen (niby emocje wzbudza, ale o klasę mniejsze niż np. "1408")... Sumując wychodzi dość pozytywne wrażenie - polecam zobaczyć, choćby po to żeby samemu ocenić :)