pana Aja holyłud psuje, film jest słaby, nudny, przewidywalny, główna tajemnica nie jest wcale interesująca, wręcz wszystko jest banalne. jest kilka fajnych krwistych scen w stylu do jakiego przyzwyczaił nas reżyser w swoich poprzednich dziełach ale poza tym oraz kilkoma ostatnimi minutami filmu (przed idiotyczną końcówką) nie ma nic ciekawego w tym filmie. nie jest straszny, nie jest szokujący (w sensie przemocy), nie jest w żaden sposób poruszający - jest po prostu nijaki. myślałem, że Sutherlanda stać na coś więcej a jego rola w tym filmie jest po prostu śmieszna.
Stary,swoja wypowiedz wyjales mi centralnie z ust.Podpisuje sie pod tym w 99,8% ;].Daje 5/10 i to tylko za to ze mimo wszytsko przyzwoicie ogladalo sie ten film.
Po prostu lubicie inny rodzaj filmów. Z tego co piszecie raczej nie horrory, a slashery. Obie krwawe sceny, które uważacie za najlepsze w "Lustrach" IMHO właśnie psują klimat filmu przez to, że cięcie kamery powinno IMHO nastąpić 5 sekund wcześniej - bez dosłownego rozdzierania szczeki po migdałki czy pokazywania z lubością zawartości szyi! Nie ta wrażliwość.
Mi "P2" przez swój do bólu schematyzm i "granie cyckami" się nie podobał, "Haute Tesion" po trailerze sobie od razu darowałem - horror to nie wnętrzności na kamerze! Może po prostu macie inny gust i tyle. Z dotychczasowych filmów tego reżysera, ten jest IMHO najlepszy.
Jest to pierwszy film Alexandre Aja, który mnie rozczarował. Niestyety już zaczeło się powolne hollywoodzkie pranie mózgu tego świetnego reżysera kina grozy. Obym się mylił...
Ja się zgadzam z autorem tematu. Ten film faktycznie jest bezbarwny i nijaki. Nie ma w nim nic co możnaby zapamiętać, co mogłoby poruszyć widza. Typowa papka dla mas. A najciekawsze fragmenty filmu pokazane zostały już wcześniej-w trailerach i materiałach promocyjnych (dwie najbardziej krwawe sceny filmu). Tylko co do zakończenia się nie zgadzam całkowicie. Jest ono dziwne ale na szczęście SPOILER nie ma pełnego happy endu bo to by ten film już całkowicie pogrążyło KONIEC SPOILERA.
Zobaczyć można bo nie ogląda się źle ale aby mówić o tym, że jest to horror roku to stanowcza przesada...(chociaż w tym roku jeszcze nic rewelacyjnego się nie pojawiło...a jak już coś takiego zobaczyłem to były to horrory z lat poprzednich).
Ocena 5/10. Nic czekam na "Piranie" tego reżysera. Też remake ale może przynajmniej on będzie stać na poziomie "Wzgórza mają oczy" czy "Haunte Tension". Lepiej abym się nie mylił...
stwierdzenie "horror roku" rezerwuję dla nadchodzącego "Martyrs" Laugiera a 2 miejsce prawdopodobnie przypadnie szwedzkiemu "Let The Right One In". W sumie czekam jeszcze na "Midnight Meat Train" ale ze względu na formułę tego filmu nie spodziewam się żadnych fajerwerków, mam nadzieję że będzie to porządnie zrobiony film. Ot tyle.
Również podpisuje się pod wypowiedzią założyciela tematu. Film się nawet przyjemnie oglądało ale ciężko powiedzieć żeby mnie coś zaskoczyło, a ta końcowa akcja filmu według mnie wcale nie przypasowała do ogólnego motywu. Chyba ją wzięli z obcego a nieśmiertelność bohatera chyba z ramba:)
Ja również jestem daleki od nazywania "Luster" dziełem, albo chociaż horrorem roku. Cóż. Dwadzieścia pięć lat nałogowego oglądania kina grozy sprawiło, że potrzeba czegoś więcej by mnie zaskoczyć.
Zgadzam się, że film posiada wysoki stopień przewidywalności. Nawet jeśli nie co do całości fabuły to do wielu poszczególnych scen. Można się nawet bawić w jedną z moich ulubionych filmowych gier, czyli klikamy pauzę i zgadujemy co zobaczymy za chwilę. "Lustra" to jeden wielki ciąg łatwo przewidywalnych sekwencji. Wystarczy trochę wyobraźni, logiki i wczucia się w postać reżysera.
MAŁY SPOILEREK ! Moim zdaniem, już prolog jest zbyt wyrazisty, bo od razu mówi z czym będziemy mieć do czynienia. A po wizycie u rodzinki Anny, spokojnie możemy wyłączyć odtwarzacz, bo to koniec tajemnicy, a reszta /a zostaje jeszcze 20 minut/ to już banalne i schematyczne kino sensacyjne.KONIEC SPOILERKA.
Na plus można zapisać, że filmik ogląda się całkiem przyjemnie i raczej nie drażni oka. Po za może drewnianym aktorstwem żony Sutherlanda /tak to jest, jak zamiast castingu, urządza się konkurs piękności/, ale to moja subiektywna opinia. Moja ocena, no niech będzie mocne 6/10.
Nie znam innych filmów tego reżysera, ale jak widzę, ma ten pan tendencje do korzystania z cudzych pomysłów, a to nie wróży dobrze.