To pierwszy dzień wolności w życiu matki Karoliny (Karolina Piechota). Po sześciu miesiącach uwięzienia w czterech ścianach pełnych pieluch, smoczków i wrzasków dziecka, które potrafią złamać nawet komandosa, w końcu wychodzi z domu, żeby choć przez chwilę poczuć się jak człowiek. Ta opowieść łączy czarny humor, brutalną szczerość i groteskę, bo macierzyństwo to nie bajka, to raczej thriller psychologiczny dla ludzi niewyspanych i pozbawionych złudzeń.