Film opowiada o wydarzeniach, do których doszło 14 lipca 1966 roku. Niejaki Richard Speck porwał, a następnie zgwałcił i w brutalny sposób zamordował 8 studentek pielęgniarstwa. Było to jedno z najkrwawszych masowych morderstw w historii Stanów Zjednoczonych.
Dawno nie widziałem tak kiepskiego filmu. Brakuje akcji, spójności fabuły, dobrej gry aktorskiej, muzyki, generalnie wszystkiego co dobry film winien posiadać.
Poza tym to nie jest horror i nie ma nic wspólnego z tym gatunkiem. Co najwyżej marny kryminał z najniższej półki. Po raz kolejny zawiodłem się na "kinie...