To znakomite kino akcji i pod tym względem nic mu nie brakuje. Jednak Wtórność pewnych motywów żuca się tu wyraźnie w oczy. I nie jest dla mnie argumentem, że film nawiązuje do czegoś tam i czegoś tam. Co innego nawiazywać, a co innego powtarzać schematy. Pomimo tej drobnej uwagi(bo mimo tego dałam 8/10)film jest znakomity i każdy powinien go chociaż raz obejżeć.
Zapewne masz rację. Ale może wymień parę konkretnych "motywów", tak dla porządku ;-) . A propos - co to jest "motyw"?
pozdrawiam
Dokładnie, zgadzam się z przedmówcą co do wymienienia konkretnych przykładów motywów :],bo nie jestem pewna czy dokładnie wiesz co to słowo oznacza :] Pozdro
Motywy? Akcje. Każda akcja jest wzięta z jakiegoś innego filmu bądź serialu. Hmmmm... Chyba także każda z nich jest ściągnięta z animowanych seriali i filmów. Omijanie kul w identyczny sposób, strzelanina w holu, skok n adach aż ten pęka itd. nie ma tu nic nowego dlatego tez daje temu "dziełu" 7/10. Pozdro 600;)
ściągnięta z animowanych seriali i filmów. Omijanie kul w identyczny sposób, strzelanina w holu, skok n adach aż ten pęka itd. nie ma tu nic nowego dlatego tez daje temu "dziełu" 7/10. Pozdro 600;)
a w jakim filmie fabularnym wcześniej to widziałeś kolego bo może ja za mało filmów ogladam i widziałem te akcje pierwszy raz
kreskówek nie oglądam a ty może wręcz przeciwnie za duzo ich obejżałeś
obejżałaś, na boga. Czemu wszyscy mnie biora za faceta:) Fakt, sporo kreskówek oglądałam w życiu, ale nie widzę w tym nic złego. Filmy animowane, to też często dzieła sztuki.
Bo to nie są kreskówki w znaczeniu idiotycznych bajek z CartoonNetwork, tylko prawdziwa japońska sztuka animacji-manga. Zobacz sobie, może najpierw jakąś klasyke (polecom "Ghost in the Shell" i "Akire"). Matrix, przesiąka motywami (akcjami, bohaterami, nazwami, wątkami fabularnymi, rozwiązaniami akcji, sztukami walki) zapożyczonymi z wielkich hitów kina japońskiego (i nie tylko). Na szczęście bracia Wachowscy otwarcie sie do tego przyznają. A zarzucanie Matrixowi braku oryginalności to już znaczna przesada!
Matrix nieoryginalny? Szczerze mówiąc ja przed Matrixem nie widziałem filmu choćby podobnego. Poza tym przecież to od premiery Matrixa o wielu innych filmach, chcąc najprościej zobrazować czym są mówi się: no takie podobne do Matrixa albo w stylu Matrixa - i każdy wie o co chodzi...(to o czyś świadczy). A jeżeli się uprzeć to faktycznie można powiedzieć że to już było, ale przecież wszystko już było. Gdyby powstawały tylko filmy całkiem oryginalne, w 100% odmienne od wszystkich innych to byłoby ich najwyżej 10 rocznie, i nie wiadomo czy komukolwiek by sie spodobały.