Film jest rewelacyjny,największymi plusami jest oczywiście oryginalna fabuła i niesamowite efekty specjalne.
W sumie są one tak dobre że do reszty już człowiek nie przywiązuje wagi i z podziwem ogląda film.
Bardzo dobrze w swoją role wczuł się Laurence Fishburne,nie chciał bym widziec nikogo innego w roli morfeusza.
Film jest niesamowicie głeboki,daje do myślenia i zapada w pamięc na długi długi czas...a nawet jest w stanie sprawic że człowiek zastanawia się czy sam nie jest więźniem swojego umysłu.
Do tego dochodzą genialne dialogi i świetna muzyka.
Mówiąc szczerze jestem zawiedziony że jest tak nisko w top 100 - 72 miejsce ?
Wg.mnie zasługuje żeby byc w top 50