To jest najlepszy film jaki kkiedykolwiek widziała ludzkość. Pełen przenośni a jedbocześnie prawdy o świecie, który nas otacza. Trzeba jednak umieć znaleźć granicę, która odziela nas od Matrixa. Bie dajmy się zwariować. To tylko film, ale jaki! Ci z Watykanu, którzy uważają, że jest film antychrzesćijański chyba dokładnie go nie obejrzeli. Niech się jednak boją o swoje tyłki, żeby przyopadkiem kiedyś nie spełniła się wróżba wyroczni :)