nie wiem kto ogląda takie bzdury, to 'dzieło' moze być dobre, ale tylko dla dwunastolatkow.
Nie wiedziałem, że w jednym filmie może być aż tak duży natłok głupot.
,, Nie wiedziałem, że w jednym filmie może być aż tak duży natłok głupot.'' – bardzo wyczerpujący i merytoryczny komentarz. No cóż Matrix to film Sci-fi więc do pewnych elementów fabuły tego filmu należy podejść z pewnym dystansem, powiedziałbym otwartym umysłem. Rozumiem że można nie lubić filmów z tego gatunku a tak jest prawdopodobnie w twoim wypadku, widzę to przeglądając twoje oceny filmów, ale żeby wstawiać od razu 1/10. Zacznę od tego że Matrix jest filmem niezwykle oryginalnym, mam tu myśli głównie koncepcje świata ukazanego przez Wachowskich, świata w którym miliony ludzi żyją w błogiej nieświadomości tego że otaczający ich świat to twór wirtualny stworzony po ta aby zamienić ich niewolników. Matrix to w końcu program komputerowy mający zapewnić maszyną kontrolę nad ludźmi. Siłą rzeczy gdy oglądałem go po raz pierwszy to zadawałem sobie pytanie czy wizja zaprezentowana nam na ekranie mogła by zostać zrealizowana w praktyce. Warto zwrócić uwagę na to że film wszedł do kin u schyłku ubiegłego stulecia w okresie postępującej rewolucji informatycznej, kiedy to komputery a później i Internet na stałe zagościły w naszych domach. Kiedy wszyscy mogliśmy się zachłysnąć możliwościami jakie one nam stwarzają i zaczęły one stawać się powoli nieodłącznym elementem naszego codziennego życia. Dlatego też przynajmniej mi wizja świata zaprezentowana w filmie bardzo się spodobała, wizja programu komputerowego stworzonego do tego aby zniewolić ludzi, programu którego właściwe funkcjonowanie jest możliwe dzięki agentom posiadającym jak mówi Morfeusz klucze do wszystkich drzwi. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj rola Hugo Weavinga, który wykreował świetną rolę zimnego, pozbawionego uczuć ........ programu komputerowego, w sposób bezwzględny zwalczającego wszelkich wrogów systemu. Cel który przyświeca istnieniu agentów jest jeden znalezienie i wyeliminowanie wszystkich wrogów systemu, można ich porównać do programów antywirusowych które obecnie w epoce powszechnego dostępu do Internetu zabezpieczają nasze komputery, przed atakami szkodliwego oprogramowaniu w postaci chociażby różnego rodzaju koni trojańskich. Chyba żaden współczesny użytkownik komputera nie wyobraża sobie właściwego funkcjonowania systemu operacyjnego, bez odpowiedniego oprogramowania antywirusowego. Świat Matrixa można oczywiście odczytywać w sposób metaforyczny, obserwując to co się dzieje wokół nas możemy zadać sobie pytanie czy nie żyjemy w swego rodzaju Matrixie kreowanym przez podatne na naciski środki masowego przekazu w których treść debat politycznych często wyznaczana jest przez pewne niepisane zasady politycznej poprawności, w których pewne poglądy, opinie spychane są na margines jako politycznie niewygodne, niezgodne z pewnymi głównymi trendami. Kreowanym przez polityków, którzy często świadomie wmawiają opinii publicznej kłamstwa realizując w cyniczny sposób swoje polityczne cele. Wystarczy wspomnieć w tym miejscu fałszowane z inicjatywy polityków raporty amerykańskiego czy brytyjskiego wywiadu które skutecznie przekonały opinie publiczne w tych państwach o rzekomym istnieniu broni masowego rażenia w Iraku, i pozwoliły na interwencje zbrojną na bliskim wschodzie. Spojrzeć na polityków partii republikańskiej, którzy budowali swój kapitał polityczny na straszeniu amerykańskiego społeczeństwa groźbą masowych ataków terrorystycznych ludzi wyposażonych w broń masowego rażenia, czy też na Baracka Obamę który zapowiadał radykalną zmianę w amerykańskiej polityce, mamił społeczeństwo amerykańskie obietnicami wycofania wojsk z bliskiego wschodu, a de facto w sferze polityki odnośnie tego regionu został kontynuatorem polityki poprzedniej administracji. W tym kontekście film porusza kwestie dotyczące tego czym jest wolny wybór, Merowing w drugiej części trylogii mówi że wybór jest iluzją stworzoną przez tych którzy mają władzę, można się zastanowić nad znaczeniem tych słów patrząc na funkcjonowanie obecnych demokracji, i zastanowić się nad tym czy aby nie mają one często charakteru nieco fasadowego. Fasadowość owa budowana jest w dużej mierze przez media, które mają moc tworzenia i niszczenia politycznych karier, kreowania reguł tzw. politycznej poprawności, która to często jest zabójcza dla swobodnej, wolnej debaty politycznej szufladkując pewne poglądy, i osoby je głoszące na marginesie sceny politycznej.
Oprócz niezwykle oryginalnej koncepcji świata warto zauważyć że Matrix, to świetny film akcji, z niepowtarzalnymi okraszonymi świetnymi efektami specjalnymi scenami walk, które są ogromnym atutem filmu. Efekty specjalne w tym filmie po dzień dzisiejszy robią bardzo dobre wrażenie (wspaniały efekt bullet-time) i co najważniejsze nie dominują nad innymi elementami, stanowiąc tylko część idealnie wyważonej całości. Matrix to film posiadający wspaniały chwilami mroczny klimat, produkcja w której stopniowo wraz z głównym bohaterem odkrywamy prawdę, obserwując jego przemianę wewnętrzną. Na ogromny plus należy zaliczyć temu filmowi pojawiające się w nim liczne aluzje do literatury w szczególności do Alicji z krainy Czarów czy do Biblii. Duża część akcji filmu osadzona jest w realiach programu komputerowego więc trudno mieć tutaj pretensje do twórców o to że pewne sceny na pozór mogą wydawać się nierealistyczne, w końcu to program komputerowy i reguły w nim rządzące mogą zostać nagięte a nawet złamane.
Cóż wydaje mi się że za efekty specjalne, montaż powinieneś przyznać co najmniej 5/10. Matrix jest w mojej opinii filmem lepszym od Avatara któremu też wystawiłeś ocenę 1/10. Avatar to dla mnie od strony fabularnej kalka filmów takich jak Misja Rolanda Joffé oraz Ostatni Samuraj Edwarda Zwicka, film w którym trudno uświadczyć jakiś ciekawy bardziej skomplikowany dający do myślenia dialog pomiędzy głównymi bohaterami. Wydaje mi się że od strony fabularnej dzieło Wachowskich zdecydowanie przewyższa film Camerona.
Nie wysilaj się i tak nie zamierzam tego czytać. Ten film powinno się po prostu omijać szerokim łukiem, dlatego mój komentarz był taki krótki. Od początku głupota tego filmu razi widza w oczy, nie da się napisać dobrej recenzji, wystarczy zobaczyć kilka pierwszych minut. Fanowi ambitnego kina, to wystarczy żeby ocenić głośne 'dzieło' braci Wachowskich. Aha i efekty mogą ratować tylko
w momencie kiedy treść jest 'do przełknięcia', w tym przypadku nie była.
Hm, kolejny bardzo wyczerpujący komentarz ,,Od początku głupota tego filmu razi widza w oczy, nie da się napisać dobrej recenzji, wystarczy zobaczyć kilka pierwszych minut.'' rozumiem że bardzo nie spodobały ci się pierwsze sceny tego filmu w których to Trinity zabija policjantów a następnie ucieka przed agentami. Może mógłbyś pokusić się o jakieś bardziej wyczerpujące wytłumaczenie tego co tak potwornie cię razi i denerwuje w pierwszych minutach tego filmu ? Jak na razie twoje komentarze są potwornie lakoniczne, i nie podparte żadnymi konkretnymi argumentami. Myślę że skoro mienisz się fanem ambitnego kina to stać cię na jakąś bardziej ambitną i wyczerpującą wypowiedź.
"Nasrani w bani", bo skrytykował film, którego Wy jesteście wielkimi fanami? Chyba każdy ma prawo do swojej opinii. On uważa ten film za słaby i głupi, Wy za cudowne arcydzieło i tyle - co człowiek to inna ocena. Takie wyzywanie osoby, która nie jest fanem filmu uwielbianego przez Was jest żałosne.
Ale gość zachowuję się właśnie jak marny prowokator, rzuca ostre słowa pod adresem filmu, ale nie jest w stanie dokładnie napisać co w tym filmie było nie tak. Jednocześnie na forum Requiem dla snu który ocenił na 10 potrafi napisać taki oto komentarz ,,Nie jest to kino dla wszystkich - to jest pewne. Film jest stworzony tylko dla grupy osób, które potrafią dostrzec o co w nim tak naprawdę chodzi - a wcale łatwe to nie jest. W każdym razie ten kto nastawił się na durne kino akcji typu rambo, na pewno się zawiódł. Ja na długo po ukończeniu filmu wciąż nie mogłem oderwać wzroku od ekranu. Wspaniała muzyka i aktorstwo - to były jedynie dodatki do prawdziwej wartości "Requiemu dla snu". Długo zastanawiałem się co reżyser chciał nam tym filmem przekazać, a zrozumiałem dopiero za 3 podejściem. Narkotyki są szkodliwe dla zdrowia. Jest to ukazane poprzez narkomanów, którzy niszczą sobie życie poprzez zażywanie narkotyków.
Czekam na wasze opinie i próby interpretacji. '' Jak dla mnie to typowy troll. Stwierdza że po trzecim oglądnięciu wpadł na to że z filmu wynika że ,,Narkotyki są szkodliwe dla zdrowia'' Wydaję mi się że każdy średnio inteligentny widz dojdzie do takich wniosków już po I seansie. Zresztą w mojej skromnej opinii w filmie tym chodziło nie tylko o ukazanie tego że ,,Narkotyki są szkodliwe dla zdrowia''. Komentarze tego gościa są po prostu idiotyczne. Cóż, być morze nadmiernie utożsamia się z głównym bohaterem filmu Forrest Gump.
Akurat "Requiem..." jest równie słabym filmem jak Matrix. Ale nie o tym mowa. Po prostu każdy ma prawo do swojego zdania. mstrojny6 to świetnie, że Ty jesteś nadzwyczaj inteligentną, ponadprzeciętną jednostką, która rozumie każdy film, aczkolwiek niestety nie wszyscy mają taki dar jak Ty. To, że zrozumiał film za 3 razem nie znaczy, że trzeba go określać mianem trolla. Fakt czy ma argumenty na poparcie swojej tezy czy nie, ważny nie jest. Ja tu mówię o naskakiwaniu na kogoś, bo ma odmienne zdanie niż Wy.
Nigdzie nie napisałem że jestem osobą nadzwyczajnie inteligentną. Mam za to wrażenie że autor tego wątku jako fan ambitnego kina za taką osobę się uważa, a niektóre jego wypowiedzi są po prostu żałosne. Np: na forum filmu Gwiezdne Wojny: Część IV - Nowa nadzieja stwierdził że ''Film jest kompletnie nierealistyczny, niemożliwe żeby planety wygladaly tak jak w gwiezdnych wojnach, nie wspominajac juz o tym ze planety z tej sagi w rzeczywistosci NIE ISTNIEJĄ''. Zresztą podaje link do tej dyskusji http://www.filmweb.pl/film/Gwiezdne+Wojny+Cz%C4%99%C5%9B%C4%87+IV+-+Nowa+nadziej a-1977-759/discussion/TRAGEDIA+1+10,1538154 Jednocześnie ocenia powiedzmy Zieloną Milę czy na 10 przecież temu filmowi można też bez najmniejszych problemów zarzucić brak realizmu.
" Po prostu każdy ma prawo do swojego zdania."
przyganial kociol garnkowi :)
http://www.filmweb.pl/film/Requiem+dla+snu-2000-9136/discussion/By%C5%82o+sobie+ %22dziesi%C4%99%C4%87%22.,1592516
Nazywam konkretną osobę trollem? Piszę, że ma "nasrane w bani" nie znając człowieka? Nie, piszę do ogółu. Nie wyzywam kogoś, kogo nie znam.
Każdy ma prawo do swojego zdania nie obrażając przy tym innych. Ten użytkownik napisał, że Matrix to kicz, a reszta na niego "najechała", bo przecież to "Taaaaki świetny film! Jak można go obrażać!"
P.S. Jak Wam ludzie chce się przeglądać posty każdego użytkownika żeby się do czegoś "przyczepić" Co za brak życia.
Ale to nie jest pierwsza tego typu wypowiedź tego użytkownika. Jak można krytykować film taki jak gwiezdne wojny za to że pojawiają się w nim planety które w rzeczywistości nie istnieją. Co ciekawe użytkownik ten ocenił Drużynę Pierścienia na 6/10 i nie zaatakował tego filmu z powodu że w Atlasach geograficznych nie można znaleźć takich krain jak Shire, Mordor czy Rohan.
"Nazywam konkretną osobę trollem? Piszę, że ma "nasrane w bani" nie znając człowieka? Nie, piszę do ogółu. Nie wyzywam kogoś, kogo nie znam."
Czytajac w/w tekst w linku, ktory podalem wczesniej:
"Jak czasem czytam opinię użytkowników na temat jakichkolwiek filmów uznanych przez ogół za arcydzieła to chce mi się po prostu śmiać. Część nie rozumie nawet o czym pisze, zaś większość z tych filmów jest słaba. Ale przecież lepiej mieć "mentalność owcy" i iść za większością."
wyraznie widac jak obrazasz nas wszystkich (a przynajmniej wiekszosc z nas) i chcesz pokazac swa wyzszosc nad nami. Tak ja to odbieram i mysle, ze nie tylko ja..
"Każdy ma prawo do swojego zdania nie obrażając przy tym innych. Ten użytkownik napisał, że Matrix to kicz, a reszta na niego "najechała", bo przecież to "Taaaaki świetny film! Jak można go obrażać!"
Jezeli ktos daje filmom "uznanych przez ogół za arcydzieła" 1 uwazam tego kogos za trolla i takie mam prawo. Bo genialne filmy np: Matrix czy Star Wars itd. nawet jesli komus sie nie podobaja mozna ocenic na cztery czy trzy ale nie jeden.
Dajac jeden, dajecie pokaz swej ignorancji i w 99% szukacie zaczepki u reszty forumowiczow
Nigdy nie ocenilem filmu na 1 poniewaz w kazdym mozna doszukac sie choc jednego plusa, nawet w najwiekszym gniocie..
"P.S. Jak Wam ludzie chce się przeglądać posty każdego użytkownika żeby się do czegoś "przyczepić" Co za brak życia"
Pisaliscie o "Requiem dla snu" - zobaczylem, ze w drugim temacie cos nasmarowalas i to wszystko. Cala operacja trwala maksymalnie 1,5 minuty
Wiecej zycia trace teraz, piszac tego posta
Pozdro
Zamiast Matrixa i Star Wars idz dalej se ogladaj:
Ultimatum Bourne'a czy Shrek Forever wedlug Ciebie ciekawsze filmy i nie zasmiecaj wiecej forum trollu
Dobra riposta, takim ludziom powinno się odciąć neta, bo czytanie ich wypocin aż fizycznie boli.
wg mnie ten jak go nazywacie troll cierpi na chorobę którą odkryłem: porażenie-luntkowe zwane też pierd0lcem z powikłaniami. Z przeprowadzonych przeze mnie badań na grupie wiernych widzów luntka wywnioskowałem, że już samo oglądanie tego paszkwila przez ok dwie do trzech godzin dziennie może spowodować nieodwracalne zmiany w mózgu. Zainfekowane osobniki przejawiają nieracjonalny pogląd świata co objawia się właśnie abstrakcyjnym gustem i nielogicznym komentowaniem tego co je otacza. W kolejnej fazie tej choroby trollowi dojdzie tzw. język pokemoński więc drodzy filmwebowcy strzeżcie się!!!
Po raz kolejny zastanawiam się: po co tyle osób odpowiada trollowi? Nabieracie się na prowokację widoczną na pierwszy rzut oka. A nawet jeśli nie na pierwszy, to już przy drugim moglibyście zauważyć, że na długi post mstrojny6 nasz troll odpowiedział, że nie będzie tego czytał. Jasne więc, że chodzi tylko o bicie piany. Dajcie spokój.