Omijając to, że wszystkie filmy z Keanu Reeves są świetne, to Matriź pobił wszystkich. Niesie ze sobą przesłanie, nie możemy woerzyć we wszystko co widzimy lub co nam mówi telewizja czy politycy, prawdziwy świat znajduje się w nas samych, reszte to tylko konieczne zło. Jeśli będziemy w siebie wierzyć, to możemy dokonać naprawdę wielkich rzeczy, nie ważne czy wszyscy będą o nas wiedzieć.