Matrix

The Matrix
1999
7,6 872 tys. ocen
7,6 10 1 871613
8,1 89   krytyków
Matrix
powrót do forum filmu Matrix

fajne efekty specjalne ale nic poza tym. wiem że teraz wielu arcy-fanów tego filmu na mnie najedzie ale uważam że Matrix to po prostu zwykłe łubu-du z świetnymi efektami specjalnymi.

jeden z najbardziej przereklamowanych filmów wszech czasów.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 10
megaloceros3

Przykro patrzeć jak ludzie komentują tylko efekty w tym filmie..

pzdr

ocenił(a) film na 10
Kwic

Bo są ludzie i... ^^ | Obejrzyj za kilka lat, lub zostaw w spokoju ;]

ocenił(a) film na 9
megaloceros3

Cala trylogia niesie ze sobą głębokie przesłanie. Efekty specjalne są tylko dodatkiem.


ocenił(a) film na 7
piekara

I co to głębokie przesłanie mówi?

ocenił(a) film na 10
Krenciolek

A nie wiesz?

ocenił(a) film na 3
piekara

Dobra, każdy gada że głębokie przesłanie a nikt nie mówi jakie. Symbole? No są symbole i co z tego? Do jakich wniosków one prowadzą? Jaki temat poruszają? Ale tak odpowiedzcie z głowy, bez zaglądania do neta.

Widze że niektórym wystarczy pomahać przed nosem paroma nawiązaniami, tajemniczymi symbolami, niedopowiedzeniami i już myślą że film jest głeboki.

Otóż, kiedy oglądałem ten film to odniosłem wrażenie że to jest jakaś reklamówka firmy od efektów specjalnych ułożona w film. Mówicie że efekty specjalne są dodatkiem a nie trzonem? Ja odniosłem inne wrażenie. Poza tym są one częścią filmu i wpływają na jego odbiór. Przesada nie jest mile widziana.

A film pełen jest przydługawych scen walk nafaszerowanych efektami specjalnymi które wzbudzają ślepy zachwyt widzów średnio poniżej 20 roku życia. Piszecie o klimacie? Dla mnie przez przesadne efekciarstwo film klimatu nie ma w ogóle.

Zastanówcie się czy Matrix by osiągnął taki sukces gdyby nie efekty specjalne. I czy w ogóle byście zwrócili na niego uwagę.

Dla mnie filmy SF z klimatem to np Dark City, Cube, albo kuzyn Matrixa - Equilibrium który moim zdaniem swoją treścią bije go na głowę.

ocenił(a) film na 9
megaloceros3

Film jest bardzo dobry i to widać od razu, jeśli się nie patrzy tylko pod kątem efektów. Jedyne co mogę zarzucić filmowi, to brak zakończenia - nic się nie rozwiązuje, nic nie wyjaśnia. Od razu wiadomo, że konieczna jest kontynuacja filmu. Co prawda, taki brak konkretnego zakończenia też jest interesujący, ale w tym filmie, ze względu na jego treść, potrzebne jest inne zakończenie. I tylko to bym filmowi mógł zarzucić, przez co moja nota jest 9/10 jeśli mam oddzielnie od całości ocenić pierwszą część. I trochę szkoda, że nastęne dwie części są nieco słabsze.

ocenił(a) film na 3
terrarium

O tak, widać od razu, a kto nie widzi to głupi nie? Tu nie chodzi o to, że te efekty specjalne po prostu przeszkadzają i nudzą.

ocenił(a) film na 9
megaloceros3

zgodził bym się z tobą gdybyś napisał tak ogólnie o całej sadze ponieważ akcja przewyższyła trochę genialną fabułę.
Ale co do tej części,to jesteś w błędzie,sądze że oglądając go byłeś do niego uprzedzony.
owszem były efekty specjalne ale były one tylko częścią świetnego filmu.
dla mnie matrix to tylko pierwsza część.

ocenił(a) film na 7
Maugen

Głębokie przesłanie to niosą filmy Felliniego, Viscontiego, Tarkowskiego albo Truffaut. Tyle że nie wszyscy nadają się do oglądania kina artystycznego.

ocenił(a) film na 8
Kortez

Duża przesada...

użytkownik usunięty
megaloceros3

Hahaha... Przereklamowany?! Efekty?! Efekty są dobre, ale dla mnie ważniejszy był cały ten klimat jaki tworzy muzyka, którą uwielbiam, te stroje, zdjęcia, wszystko, kuuuuxwa! Świetne!
, ...1999!!!
poza tym ty widzisz tu tylko jakieś łubudu...
To jest film, który wykręca do góry nogami to, co do tej pory znałeś...
A jeśli na prawdę rzeczywistość nasza nie jest rzeczywistością?
Jaki świetny jest ten film!
świetny, świetny, świetny.
łahaha, mój ulubiony od 10 lat.

użytkownik usunięty
megaloceros3

Ej, ale myślę, że następne części to już zupełnie nie to samo.

ocenił(a) film na 10

Kortez raczej: Nie każdy czuje potrzebę oglądania takiego kina. Z Twojego komentarza czuc perfidne wywyższanie się.

ocenił(a) film na 10
megaloceros3

Oglądając ten film dziś dla wielu będzie on kolejnym łubudu, ale 10 lat temu był to totalny przełom w kinematografii.

1991 Terminator2
1999 Matrix
-??????????
Od 1999 nie było jakiegoś kamienia milowego
MATRIX był pionierski. Większośc współczesnych filmów kina akcji jest na nim wzorowanych.
Do tego wszystkiego należy dodac świetną fabułę, muzykę, grę aktorską i otrzymujemy film wg mnie genialny. Całośc uzupełnia bardzo dobrze wykreowane uniwersum- świat w Matrixie i w realu.
Matrix to film kultowy, ale to nie jest film dla każdego, ajuż na pewno nie przereklamowany (a na pewno nie pierwsza częśc).
Dla mnie arcydzieło 10/10

ocenił(a) film na 10
megaloceros3

Problem z efektami specjalnymi jest taki, że osoby o ograniczonym
postrzeganiu zostają tak efektami przytłoczone, że nie są wstanie
dostrzec treści. Trudno.

ocenił(a) film na 10
megaloceros3

Ten film ma świetną fabułę, efekty są tylko dodatkiem... jak mogłeś tego nie zauważyć..?

użytkownik usunięty
Awgwa

hahha, dokładnie!
przecież efekty to dodatek, efekty to efekty jak sama nazwa wskazuje!!!!!!

ocenił(a) film na 3

a dla mnie tych efektów jest o wiele za dużo i przeszkadzają mi w odbiorze filmu, ponieważ po prostu nudzą.

ocenił(a) film na 8
megaloceros3

jakie to ciekawe, że 99% procent osób, którzy widzieli ten film nie zauważa 2 najważniejszych rzeczy:
1) Ogromne aluzje do religii. Sama krok po kroku doszłam do przesłania religijego tego filmu, ale keidy poczytałam o tym trochę w necie na prawdę byłam zaskoczona. Żadna scena w tym filmie nie jest przypadkowa, wszystkie nazwy i fabuła filmu mają ogromne powiązania z religią. Przykład: spójrzcie choćby na imiona: Morfeusz - gercki bóg snów, Trinity - tójca, Cypher - skót od Lucyfer. Nazwa statku - Nabuhodonozor - Morfeusz w czasie swoje przemowy w Syjnonie cytuje zdanie zaczerpnięte wprost z Bilbli. Co do fabuły - nie chce mi się teraz wytwarzać potoku słów - ale wystarczy poszperać trochę w goglach, a na pewno znajdziecie mnóstwo na ten temat i obiecuje, że będziecie zaskoczeni.
2) Nawiązania do filozofii. Niesety nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, ale wyczytałam, że matrix ma odnosniki w co najmniej 4 poglądów filozoficznych.

No, ale oczywiście i bez tego matrix ma świetną fabułę, no i co czyni go także wyjątkowym: niepowtarzalny klimat.

ocenił(a) film na 5
Edyta15

Zamiast szperać w goglach, proponuję poczytać sobie trochę literatury cyberpunkowej, zapoznać się z "Kongresem Futurologicznym" Lema, "Trylogią Ciągu" Gibsona, wczesnymi komiksami Millera oraz oczywiście z cyberpunkowym nurtem mangi i anime z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiatych, usiąść i zastanowić się czy aby na pewno ta cała religijo-filozoficzna fabuła nie jest zwykłą zżyną przerobioną przez hollywodzką machinę na łatwoprzyswajalną papkę dla mas... niestety właśnie z takim wrażeniem opuszczałem kino po seansie matrixa.

NieMamNogi

Wymęczony, klasyczny już prawie argument.
Dorobki cywilizacji doprowadziły do tego, że obecnie masz niezwykle małe szanse na wymyślenie czegoś oryginalnego. Wszystko można nazwać zżyną wszystkiego, które jest z kolei zżyną wszystkiego, bo tak jest i będzie. Kiedy więc ktoś stworzy wyjątkowo udany pastisz znanych motywów, naturalnie ktoś musi wyskoczyć i skrytykować za brak oryginalności.
Nawiasem mówiąc - pogratulować toku myślowego. Łatwoprzyswajalna papka dla mas, która zawiera w sobie klasyczne wzorce i treści z wyższego poziomu? Po prostu żałosne, prawda?
Litości.

ocenił(a) film na 5
Szlafrok

Oczywiście nie widzę nic złego w czerpaniu inspiracji oraz odświeżaniu lekko zapomnianych już motywów ale w przypadku matrixa chwilami za bardzo bije to po oczach. Fakt, określenie "zżyna" jest może trochę niesprawiedliwe, wszak twórcy nie raz przyznawali się do czerpania z wielu przeróżnych źródeł, nie raz spotkałem się z opinią że wachowscy na swój sposób zinterpretowali "neuromancera" Gibsona przekładając go na język którym mogli dotrzeć do szerszej publiki lub że zaczytali się w "Kongresie Futurologicznym" Lema. Niestety nagromadzenie tych inspiracji, interpretacji, zapożyczeń sprawiło że film ten stał się dziwaczną hybrydą motywów z literatury sf podlanych niby-metafizycznym sosem. Po prostu przesadzili.
Dodam jeszcze tylko że matrix oceniam jako całość a nie trzy różne filmy gdzie pierwsza, w miarę przyzwoita część została zupełnie zniszczona przez dwie następne i to głównie do nich kieruję swoje zarzuty.

ocenił(a) film na 10
NieMamNogi

12XY:

No cóż odebrałeś to w ten sposób a nie inny, bo masz szersze pojęcie o tym całym cyberpunku. Dla kogoś kto jednak takowej wiedzy nie posiada Matrix może być filmem genialnym i drogowskazem do ewentualnego zapoznania się z cyberpunkiem ( sry jeśli źle piszę ). Czy to papka dla mas? Nie sądzę. Na pewno dzięki formie jaką jest film mógł trafić do szerszego grona ( i chwała Wachowskim za to ), ale nie każdy już go potrafi dobrze zrozumieć ( jak widać po forum ) i nie każdemu przypadnie do gustu. Twojego zdania nie mam zamiaru zmienić, gdyż jest to niemożliwe ;] Masz absolutne prawo uważać ten film za "zżynę".

Pozdrawiam.

Wojt4s

Nikt tu jeszcze nie wspomniał o "Alicji w Krainie Czarów". W Matrixie jest mnóstwo odniesień. Nazwy, "biały królik", "królicza nora"... ten film jest przesiąknięty symboliką. Ignorancji, albo po prostu ludzie bez wiedzy zatrzymają się na wspominanych już efektach ( ja tak zrobiłem jak miałem 8 lat). Za każdym razem jak oglądam ten film, odkrywam w nim coś nowego, ostatnio to były motywy z "Alicji...". Widzę, że mam jeszcze sporo do odkrycia, na pewno wrócę do tego filmu za kilka lat. Wychodząc na przeciw wszystkim idiotycznym komentarzom "schowaj się, ile ty masz lat?!", lat mam 16 i pozdrawiam.

użytkownik usunięty
Fiyo

Ja też mam 16 lat i lubię ten filmu odkąd skończyłam 12. Nie ma reguły! Wiek się nie liczy! To zalży od człeka! Mi się tak bardzo podobał ten film, właśnie te symbole! Albo liczby 101 i 303 , albo Trinity - Trójca. Albo Morfeusz. No wszędzie są jakieś symbole. Kurczę, a jak ktoś nie umie oglądać filmu, tylko p a t r z y na film to rozumiem, ze nic nie zauważy oprócz efektów srektów insektów i jakiś uzików i trików.

ocenił(a) film na 3

hahaha, no są symbole i co z tego? i już, po prostu? to jest przesłanie filmu że zawiera symbole? dostrzegłaś pare symboli i myślisz że rozumiesz film?

mlody969

Dobra spamerze, mądry jesteś dyskutując z postami sprzed miesiąca. Przesłanie jest takie, skoro nie skumałeś, to chyba pozwolisz, że ci napiszę: 1.Ludzie zbyt zajęci sobą żyją w nieświadomości otaczającego ich świata. 2. Człowiek uzależnił się od maszyn. 3. Człowiek dąży do swojej zagłady przez swoje ekspansyjne dążenia. Myślę, że jest jeszcze kilka, ale te były pierwsze, które mi się nasunęły. Nie wiem jak mogłeś ich nie zauważyć... mam nadzieję, że teraz je dostrzeżesz.

ocenił(a) film na 5
Fiyo

szkoda tylko że to przesłanie jest mocno wyeksploatowane i gdyby nie efekciarstwo to ten film przeszedłby bez echa.

NieMamNogi

Nie wiem, kiedy wreszcie zrozumiecie i chyba nie będzie mi to dane. Efekty specjalne to ŚRODEK, nie CEL. Tak bardzo Was uwiera, że o treści filmu rozmawia się 10 lat po premierze? Że gdyby nie efekty specjalne tych rozmów nie byłoby? Darujcie sobie puste moralizowanie i dajcie święty spokój - okej, film nie przypadł Wam do gustu, nic w nim nie widzicie, ale śmiesznym jest podawanie tego za argument.
Świat się nie kończy na czubku własnego nosa, a tymczasem odnoszę wrażenie, że czerpiecie dziką radość z udowadniania (plus obowiązkowe tupnięcie nóżką) jaki ten film jest be. No cóż...

użytkownik usunięty
Szlafrok

hehehe, no dokłądnie!
i tytuł jest , że Matrix jest przereklamowany?! no wybacz, skoro obejrzałeś go dopiero 24 stycznia 2009, w czasach, gdy te 'efekty' we współczsnych filmach nie są środkiem tylko celem? no to rozumiem. bo teraz ludzie się przyzwyczaili do prostych do zrozumienia fabuł, gdzie wszystko ładnie i idealnie wygląda i efekty, strzelanki sranki, jakie titu-ritu jest a nie film. teraz mało jaki film będzie zawierał coś więcej, niż efekty. teraz filmy to nie to, co matrix. bo ludziom nie chce się myśleć.

ocenił(a) film na 5

A mi się zawsze wydawało że w Matrixie to właśnie efekty były celem mającym przesłonić banalną, nieco przeidealizowaną fabułę:)
Prawda jest taka że spokojnie nie zasnę jeżeli choć raz w tygodniu nie napiszę złego słowa na ten film :D

ocenił(a) film na 10
NieMamNogi

Jeżeli uważasz, że fabuła jest banalna to obejrzyj i przemyśl jeszcze raz. Począwszy głównego wątku filmu-zniewolenie ludzi w genialny sposób tworząc w ich głowach "ich wolny świat" rządzący się "swoimi prawami", co teoretycznie może mieć miejsce w tej chwili(skąd wiesz, że nie leżysz teraz w inkubatorze??:P). Pozostaje jeszcze kwestia w jakim świecie lepiej żyć? Nieświadomie w świecie zakodowanego w naszej psychice programu komputerowego, czy walczyć o prawdziwą wolność, narażać się na śmierć i brak luksusu, a nawet niezaspokojenie podstawowych potrzeb? Czy warto walczyć? Dla mnie to najgenialniejsza trylogia wszech czasów. Tak za fabułę jak i za niby przesadzone, w rzeczywistości genialne efekty specjalne, świetna gra aktorska, świetne dialogi i kreacje postaci, stworzony świat. Połączenie tego wszystkiego tworzy ten film naprawde wyjątkowym i niepowtarzalnym kultowym DZIEŁEM naszych czasów.
Pozdrawiam

ocenił(a) film na 9
bealian

Moim zdaniem sam pomysł na fabułę był bardzo dobry, ale niestety uważam też że wykonanie kuleje. Film ma dobre efekty specjalne, niesie ze sobą niezle przeslanie i prowadzi dyskusję z religią oraz wieloma nurtami filozoficznymi. Faktem jest, że scenariusz był na prawdę dobry. Faktem jest także niestety, że oprócz tego wręcz rzucają się w oczy niedociągniecia, których być nie powinno (np. strzał Trinity w głowę agenta, ręce raz za raz przed Neo). Nie zgodzę się też z tym, że gra aktorska jest dobra. Często sposob prowadzenia dialogów przez aktorów jest przesadzony lub po prostu zle dobrany - Reeves czesto zbyt bajcuje rolę i że tak to ujmę za bardzo sie spina. Dialog, gdy Neo rozmawia z Trinity przed wejsciem do Matrixa, by uratować Morfeusza, sposób jaki prowadzą kłótnie kojarzy mi się troche z M jak Miłość czy Klanem - troche za mało dramatyzmu jak dla mnie, w końcu chodziło o ich przywódcę.
Jednak pomimo tych "niedociągnięć" film i tak jest mistrzowski, stworzył pewien nurt i kierunek w kinematografii. Za to go cenię i będę cenić - zresztą jak byłem dzieciakiem wywarł na mnie ogromne wrażenie i choćby przez to zawsze będzie miły memu sercu:)

mlody969

Zbyt prymitywny z ciebie "mądrala" żeby ci tłumaczyć przesłanie. Zresztą każdy to może inaczej zinterpretować.

ocenił(a) film na 4
megaloceros3

Moim zdaniem to żałosny film bieda aż piszczy z monitora. Efekty może i dobre ale ogólnie lipa w pizdu.

ocenił(a) film na 10
kula3237

Uzasadnij. Czy tak tylko potrafisz krytykować bez uzasadnienia i sensu?? Jeżeli myślisz, że jesteś w stanie podważyć sensownie kultowość i geniusz tego filmu to proszę bardzo. Służę pomocą w zrobieniu z siebie idioty:)

ocenił(a) film na 5
bealian

"podważyć kultowość"??? otóż tzw "kultowości" jak to ślicznie nazwałeś nie ma sensu podważać ale hmm, "geniusz" i oryginalność jak najbardziej :D

NieMamNogi

"Prawda jest taka że spokojnie nie zasnę jeżeli choć raz w tygodniu nie napiszę złego słowa na ten film :D"

True, true. : )

ocenił(a) film na 10
NieMamNogi

W takim razie podważ, konkretnie i merytorycznie. Udowodnij, że Matrix nie jest arcydziełem, że nie jest genialny tak w efektach jak w fabule i udowodnij mi, że efekty specjalne nie były nowatorski, tudzież oryginalne i wskaż mi film o takiej koncepcji, który wyszedł przed Matrixem. Jeżeli to zrobisz uznam, że nie jest on arcydziełem, nie jest genialny i oryginalny. Powodzenia

ocenił(a) film na 5
bealian

nie będę się po raz kolejny rozpisywał więc krótko i treściwie: zakładam że widziałeś "Akirę" i "Ghost In the Shell", polecam również lekturę "Ronin" i "Hard Boiled" Franka Millera oraz przytaczanego prze ze mnie setki razy "neuromancera" Williama Gibsona. Masz co czytać przez wakacyjne wieczory, nie pożałujesz chłopaku :) tyle w temacie fabuły i koncepcji, efektów się nie czepiam, niech będzie w ch** kamień milowy.

ocenił(a) film na 10
megaloceros3

napisze tylko tyle. obejrzalam film w 1999 roku, minelo juz 10 lat. do tej pory zaden inny film nie zrobil na mnie takiego wrazenia jak matrix. emocje jakie przezylam na filmie sa nie do opisania!! ogladalam go niezliczona ilosc razy i co najsmieszniejsze przy kazdym obejrzeniu zawsze odkrywalam cos nowego. dla mnie absolutne arcydzielo ; ]

użytkownik usunięty
doroti

o jejciu ;/ Film nie jest zły, aczkolwiek przereklamowany jest i to bardzo. Oczywiście, że był kamieniem milowym, ale czy ma go wywyższać od razu do rangi arcydzieła? Przesłanie filmu jest bardzo proste, rzekłbym nawet prymitywne. Do opowiedzenia filmu Wachowscy użyli medium w postaci efektów specjalnych, a wasze argumenty w stylu, "bo film posiada symbole" są efektem oglądania filmów Nowej Ery, które prócz kilkoma chlubnymi wyjątkami nie są w stanie niczego nowego zaprezentować. Polecam kino sprzed roku 1980, a jeśli uważacie, że wtedy dobrego filmu s-f nie było, to obejrzyjcie Odyseję Kosmiczną Kubricka. To dopiero był przełom, nigdy w pełni niedoceniony. Sceny pokroju lądowania na księżycu były wymyślone przez Kubricka, ponieważ pierwsze lądowanie na księżycu było bodajże rok później.
Pozdrawiam.

użytkownik usunięty

Nie mówiąc już o tym, że sama treść Odysei to poziom, któremu Matrix może co najwyżej podskoczyć do małego palca u stopy.

Nikt tego nie kwestionuje, ale Odyseja to nie ta epoka. Pominę milczeniem fakt, że obecnie niewiele osób wytrzymałoby pierwszy seans z tym filmem, niestety.
Psioczenie na Matriksa z drugiej strony jest zbędne - każdy już wykrystalizował sobie zdanie, a przekonywać innych o tym, że film w którym odnaleźli coś ciekawego i rzadko spotykanego jest marny, to syzyfowa praca i nic więcej. : )

użytkownik usunięty
Szlafrok

Oczywiście, ale to tylko świadczy o widzach ;-)nawet bym oświadczył, że o poziomie intelektualnym.

Ja z kolei powiedziałbym, że to po prostu zmiana warty, nowe pokolenie wychowane na innych wartościach i otoczone innymi mediami.
Nie mam nic do Odysei, a Matriksa uwielbiam. Chyba nie jesteś na mnie zły? ; )

użytkownik usunięty
Szlafrok

Czy ja powiedziałem, że Matrix jest słabym filmem? Oczywiście, że nie. Ja tylko wypowiedziałem się, że potrzeba trochę dystansu do tego filmu, przesadą jest stwierdzenie, że ten film to arcydzieło.
Co do Ciebie? Nie, oczywiście, że nie :)

użytkownik usunięty
doroti

Oglądałaś film w 1999, oglądałaś go niezliczoną ilość razy i ZA KAŻDYM razem odkrywałaś coś nowego ? To co odkryłaś oglądając go za pierwszym razem ? Że gra w nim Keanu Reeves ?

ocenił(a) film na 10
megaloceros3

To i ja napiszę.
Oglądając ten film (w kinie) miałem 16 lat. To był trzeci film, który mnie wciągnął jak to robi bagno. Dla mnie jest to arcydzieło. Dwójka i trójka to nie to, (MOIM ZDANIEM), ponieważ straciły to co w jedynce było nie do przebicia, KLIMAT. Oglądając 10 razy w kinie, później niezliczoną ilość razy w domu, zastanawiałem się, czy kiedykolwiek doczekam filmu, który mnie tak pochłonie. Pisząc to teraz, myślę niestety. Nie było do dzisiaj takiego filmu jak Matrix. "finito"
10/10