Według ocen ekspertów, za dwadzieścia lat liczba mieszkańców Stambułu, obecnie piętnastomilionowego, zwiększy się dwukrotnie. Miasto nad Bosforem już teraz należy do największych światowych metropolii i jest finansowym centrum regionu. Twórcy filmu z uwagą przyglądają się kosztom jego błyskawicznego rozrostu. Znakomicie zmontowany, okraszony animacjami i prowadzony w imponującym tempie film Imre Azema oszałamia zapierającą dech w piersiach panoramą miasta, które zdaje się rosnąć w oczach. Także gentryfikacja przebiega tu w przyspieszonym tempie. Stare dzielnice są bezpardonowo wyburzane, by zrobić miejsce pod nowe inwestycje. "Ecumenopolis" przybliża nam losy kilku rodzin, które wysiedlono z rozpadających się ruder do odległych o kilkadziesiąt kilometrów przedmieść. Wkrótce okazało się, że nowych lokatorów nie stać na zastępcze luksusy i większość z nich wróciła do centrum – tym razem w roli bezdomnych. Protesty oszukanych biedaków nie mogą jednak zatrzymać tempa przemian tureckiego super-miasta, starającego się o organizację Olimpiady w 2020 roku. Za sprawą chciwości deweloperów i wszechobecnej korupcji, niekontrolowany rozrost metropolii wkrótce może skończyć się katastrofą. Już teraz w wielu rejonach miasta brakuje wody, którą trzeba sprowadzać rurociągami z innych części kraju. Planowana budowa trzeciego mostu przez Bosfor teoretycznie odciąży duszący się w gigantycznych korkach Stambuł, ale jednocześnie spowoduje nieuchronną ekologiczną katastrofę.