Bardzo slaby scenariusz "na sile" i tragiczyne dialogi. Wytrzymalam do konca tylko dlatego, ze lubie Colina Firtha, ktory mial szczescie zagrac w paru wiele lepszych komediach romantycznych. Postacie sa papierowe i nieautentyczne, gra sztywna. Wedlug mnie strata czasu. Firthowi zycze by nie firmowal swoim nazwiskiem...
więcejno bo jaki facet przy zdrowych zmysłach zachowywałby się w ten sposób nie mając nic na sumieniu? mam na myśli np sytuację, w której ściemnia przy telefonie że tamta wyfrunęła do domu... w takiej mieścince, w której jak pierdną na jednym jej krańcu to usłyszą na drugim, ile może potrwać aż te panny na siebie trafią? a...
więcej