Dawno nie widziałam filmu, który uderzyłby tak mocno w moją wrażliwość. Nie ma scen drastycznych, ale sama świadomość, co może przydarzyć się dziecku, jakie cierpienia może mu zafundować dorosły, jest nie do zniesienia. Po prostu serce pęka, przypominają się od razu prawdziwe historie, o których się czyta w gazetach albo ogląda w tv.