Time Lapse

1 godz. 44 min.
6,3 11 395
ocen
6,3 10 11395
4 244
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
{"type":"film","id":693605,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Time+Lapse-2014-693605/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Migawka z przyszłości
  • Peciak10 ocenił(a) ten film na: 8

    Film super. Linia czasu jest prosta i nie da sie jej zmienic. Nie ma tu mowy o jakis alternatywnych liniach czasu. Aparat nigdy sie nie mylil, a przyszlosc uwzgledniala to, ze bohaterowie beda ja znac (stad rzekomy paradoks z rysunkami Finna, nie ma tu miejsca na takowy, po prostu maszyna wiedziala, ze ten zobaczy zdjecie i dlatego namaluje obraz, tak samo jak wszystkie inne dzialania innych bohaterow).

    Idac od poczatku, nakowiec zaniepokoil sie zdjeciem z zielonym pojemnikiem, krwia i swoim kapeluszem, chcial wiec niby zmienic swoj los (wszystko wskazywalo na to, ze zginie). Jednak zrobil dokladnie to, co mial zrobic, aby zdjecie moglo powstac, zginal w piwnicy powodujac dalszy ciag wydarzen.

    Wszyscy to mylnie zinterpretowali jako "rewanz" czasu na nim, tymczasem okazalo sie, ze po prostu nie da sie go zmienic. Do glownego bohatera dotarlo to gdy malowal zielony pojemnik. Zrozumial, ze musi go namalowac, zeby zapoczatkowac caly ten ciag zdarzen. Dziewczyna oszukala go, ze niby zmienil przyszlosc, bo zdjecie sie zmienilo, a tak naprawde tylko je podmienila. (Jej psychologie opisze na koniec). Kiedy wyszlo na jaw, ze zdjecie ze scena seksu jest stare, a to z crime scene prawdziwe, to juz wiedzial, ze za chwie wydarzy sie cos strasznego napisal do Joe wczesniej i zrozumial, ze on odkryje co sie wlasnie zdarzylo, lecz bylo juz za pozno i dziewczyna go zabila.

    Na koniec jej rozumowanie. Bardzo mocno naiwne i widac, ze tylko kobieta mogla to tak zrozumiec (brak elementarneej logiki). Laska zle pojmowala czas i to co robi. Wysylala sobie sama wiadomosci i myslala, ze jej przyszla wersja wplywala na wydarzenia dzieki temu, ze je znala i je "korygowala" tymczasem wszystko bylo juz dawno wiadome i z gory skazane na wypelnienie. Wydawalo jej sie, ze jak przeczytala od siebie wiadomossc, zeby np wyjsc do samochodu, to to bedzie "inne" "lepsze" od tego co staloby sie gdyby tego nie zrobila. A przeciez w momencie gdy ogladala swoja fotke z nadtepnego dnia, to ona sama z przyszlosci zrobila dokladnie to samo, co zrobic miala ona. Myslala, ze sobie pomaga i "zmienia" linie czasowa swoimi podpowiedziami, ale tak nie bylo, po prostu je powielala. Zabraklo logiki. Dlategoo myslala, ze jak napisze kartke, nie daj sie zlapac, to jej "wczorajsza" wersja to wykona i dobtego nie dojdzie, a ona jedynie po udanej "zmianie" wydarzen ponownie zrobi sobie taka fotke. Strasznie to glupie bo nie pomagala "sobie", ona w swojej oryginalnej linii do konca musi zyc ze swiadomosscia zabicia ukochanego. Liczyla, ze jej przeszla "ona" tego nie zrobi i bedzie szczesliwa. Tyle, ze jej terazniejsza wersja bedziie "zniszczona" swoim czynem i nigdy tego nie zapomni. Kompletny brak logiki w jej zachowaniu. Po prostu zyjac ze swoimi wskazowkami w terazniejjszej linii zawsze dobrze wychodzila i myslala, ze teraz jej kolej na naprawe wydarzen. Szkoda, ze nie zauwazyla, ze wszystko zawsze sie spelnialo i fotka jaka znalazla nie zawierala wskazowki tylko pusty pokoj z tasma policyjna. Wiec nie zosstawila sobie wskazowki na ten dzien :/ czyli jej sie nie udalo. (Motyw odlepiajacej sie kartki).

    Podsumowujac, film do bolu logiczny, czas jest niezmienialny, a los bohatrow z gory znany. Ja na ich miejscu bym przez dwa dni nie patrzyl na zdjecia, po wygraniu pierwszych betow na psy i zobaczyl czy dalej sie zgadzaly. Jezeli tak to bym juz nie chcial na nie patrzec nigdy wiecej. Wiedzac, co sie wydarzy, zycie traci sens i czlowiek nie ma radosci.
    P.S. na koniec czekamy na wyklaroowanie sie zdjecia, taki maly smaczek dla widzow, ze jednak w prawdziwym zyciu, przyszlosc nie jest znana.

  • Owenyeates ocenił(a) ten film na: 5

    Peciak10 według mnie zupełnie nielogiczny...wystarczyło zasłonić firanki w oknie i żyłoby im się lepiej tj. normalnie...hehe

  • Peciak10 ocenił(a) ten film na: 8

    Owenyeates w ostatnim akapicie o tym napisałem. Film jednak jest do bólu logiczny. Jedyną szaloną osobą jest ta laska, myśląc, że nie będzie pamiętać tego co zrobiła.

  • arkasatana ocenił(a) ten film na: 8

    Peciak10 Jasper też był szalony, skoro profesora nie zabił czas to nie musieli się wcale na siłę ustawiać do zdjęć, cała ta sytuacja była zapoczątkowana przez jego rozwijającą się paranoję ;)

  • crocidura ocenił(a) ten film na: 5

    Peciak10 Jej zachowanie było realne, rzeczywiste i logiczne, bo nawet ty jako trzecia osoba zrozumiałeś (pojąłeś) czym się kierowała i dlaczego dokonywała konkretnych wyborów.

    Co więcej film nie neguje światów alternatywnych, tylko pokazuje jeden z nich ( lub minimum trzy, jeśli ma być jak to nazywasz "logiczny").

    Był tam jeden błąd który tobie umknął, choć o nim piszesz. Pan B (naukowiec), bez światów alternatywnych nie mógł iść do piwnicy, nie mógł dostać zdjęcia z przyszłości ze swoim kapeluszem na kanapie i fiolką toru na obrazie... Nie mógł bo zaburzone zostaje kontinuum czasowe. Jeśli aparat robi fotkę z przyszłości to wynikać ona powinna z czasu poprzedniego - tu mamy najpierw zrobione zdjęcie (z przyszłości), a potem Finn będąc zamknięty w piwnicy domyśla się, że aby się wyswobodzić powinien wyjść z piwnicy i namalować obraz (oczywiście domyśla się zanim powstało poprzednie zdjęcie). Jak miał to zrobić - nie mając klucza - ano przysłać trupa Pana B (w przeszłości). Z tym że gdyby przeszłość następowała w sposób ciągły - to Pan B obserwowałby ich przez swoje okienko i nie dostał zdjęcia...

    Jedynym logicznym wytłumaczeniem tego zaburzenia jest istnienie światów alternatywnych i przesłanie zdjęcia z innego świata w którym Finn jest mięśniakiem, wyważa drzwi, wychodzi z piwnicy i maluje obraz dla innego świata alternatywnego (nie wiadomo po co). Na końcu główna bohaterka dostaje się w ręce policji - bo ten świat alternatywny nie zmieni się po zmianie przeszłości i dla niej nie ma wyjścia (w innym świecie kartka z drzwi nie spada, aparat robi zdjęcie, ona poprawia działanie).

  • crocidura dopiero co obejrzałem, więc odgrzeję temat ;)

    według mnie jest tu jedna rzeczywistość, a sprawę rozwiązuje nieunikniona konsekwencja zdarzeń, Pan B. robi zdjęcia i widzi przyszłość przy czym przyszłość ta(zdjęcie) obejmuje również to, że Pan B. ją zna. Zatem zdjęcie pokazuje to co się "stało" (w przyszłości) na skutek zobaczenia zdjęcia. Czyli zdjęcie i zobaczenie przyszłości jest przyczyną prowadzącą do sfotografowanego skutku. Podsumowując odwrócenie kolejności przyczyny i skutku, na znany i nieunikniony skutek i bezwiedne dążenie do niego pomimo rzekomej nadwiedzy (wiesz, że coś się stanie i w związku z tym robisz wszystko by tego uniknąć na skutek czego doprowadzasz do tego co się miało stać). Według tej wizji człowiek nie ma wpływu na zmianę biegu zdarzeń.

  • crocidura ocenił(a) ten film na: 5

    nosferatum89 Ale zdjęcie przyszłości pokazujące coś co "staje się" dopiero dzięki zdjęciu to albo potwierdzenie świata równoległego, albo zaburzenie przyszłości (dopuszczające wpływ na przyszłość). Jeśli po zobaczeniu zdjęcia Pan B. nie poszedłby do piwnicy to co - zdjęcie przestałoby istnieć?

  • crocidura Chodzi o to, że na skutek zobaczenia zdjęcia poszedł, czyli zdjęcie pokazuje co się stało gdy poszedł, bo zdjęcie pokazuje przyszłość... najpierw mamy skutek pokazany na zdjęciu, a dogonienie tego momentu jest kolejnością zdarzeń, które MUSZĄ się stać i się staną, bo efekt końcowy jest już uwieczniony na zdjęciu to się nazywa przeznaczenie.
    To, że kartka przyklejona przez tą laskę spadnie było wiadome ponieważ nadchodziła chwila zrobienia po raz drugi zdjęcia, które aparat już zrobił wcześniej (to które zapoczątkowało lawinę zdarzeń i sprowokowało Pana B. do pójścia). W tym filmie nie ma alternatywnej rzeczywistości i gdybania co by było gdyby. Pan B. musiał pójść, bo w przyszłości wiadomo, że na skutek zobaczenia klatki z przyszłości pójdzie.

  • nosferatum89 źle napisałem nie chwila zrobienia po raz drugi tylko chwila zrównania czasu z tym ze zdjęcia

  • nosferatum89 momentem rozdwojenia rzeczywistości może być wyłącznie wynalezienie lub nie aparatu, a ponieważ nie ma tego momentu w filmie, to czas porusza się w jednej rzeczywistości - rzeczywistości z aparatem, który pokazuje to co się stanie, a bohaterowie nie mają na to wpływu

  • nosferatum89 Nie ma mowy o rozdwojeniu. Moment zobaczenia aparatu był jego właścicielowi znany ponieważ dysponował możliwością zobaczenia zdjęć z większym wyprzedzeniem. Podobnie znany jak prawdopodobnie każdy kolejny dzień sąsiadów. Bez większej ilości danych Mr. B. nie mógłby domyslić się czego będzie potrzebował malarz, mógłby się jedynie domyślić że był w mieszkaniu(kapelusz) oraz piwnicy(po treści obrazu) i że on sam prawdopodobnie umarł. Mógłby się domyślić po obserwacji relacji trójki że jeden z nich będzie w niebezpieczeństwie na wszelki wypadek przysłał babeczkę zdolną do odkrycia przyczyny zgonu, oraz dysponującą kluczami do piwnicy. Mr. B. najwyraźniej dysponował większą ilością zdjęć(chociaż to nie jest konieczne). Prawdopodobnie sam chciał uniknąć złego losu przenosząc niebezpieczne materiały i podczas tej akcji właśnie umarł. To że blondyn wyciągnął taki a nie inny wniosek (że żekomo w alternatywnej rzeczywistości przysłał babeczkę) to już tylko i wyłącznie jego niezbyt logiczne przypuszczenie. Również miałem wątpliwości ale wszystko jest do bólu logiczne.

  • nosferatum89 Możliwe że Mr. B również myślał że da się zmienić niepokojącą wizje przyszłości i dlatego dokonał zmiany - przestawił robienie zdjęć na codzienne, może spalił pozostałe, chciał wynieść niebezpieczne materiały ale również nie uniknął tego co nieuniknione.

  • evlka ocenił(a) ten film na: 6

    nosferatum89 Brawo. Pięknie ujęte i znakomicie wytłumaczone.

  • crocidura No właśnie jest tylko jedna rzeczywistość gdzie to są (zdjęcia) w pewnym sęsie pętle ponieważ ci z zdjęcia robią to co robią bo zobaczyli to zdjęcie co doprowadza do tego samego co na zdjęciu

    i tak naprawde nie ma pierwszych ludzi którzy pierwsi zobaczyli
    zdjęcie po raz pierwszy i jeszcze nie było przeszłosci oni tak naprawde zawsze widzieli to zdjęcie dlatego robili to co na zdjęciu

  • Ami_656 ocenił(a) ten film na: 8

    Beast_GamerPL Dokładnie,miałam napisać to samo,ale już to zrobiłaś.

  • Owenyeates Niech zgadnę ... IQ poniżej 90

  • aklekot ocenił(a) ten film na: 6

    Peciak10 Dobrze to rozkminiłeś.
    Jak ktoś nie zrozumiał tego niezbyt w sumie skomplikowanego filmu, to powinien przeczytać twój post :)

  • Raz3e ocenił(a) ten film na: 7

    Peciak10 trzeba przyznać świetnie to wytłumaczyłeś bo ogladając film sam się w końcówce trochę pogubiłem

  • Peciak10 ktoś tu chyba nie widział primer

  • Parzivalx raczej mało kto widział ale raz to za mało na Primer

  • Peciak10 skoro ona nie mogła zmienić przeszłości zostawiając tą kartkę z informacją dla wczorajszej siebie to po co scenarzysta dodał w ogóle wątek odklejającej się od szyby kartki. Przecież i tak nie miało to znaczenia czy odpadła. Moim zdaniem wg założeń filmu ona wcale nie była głupia tylko scenariusz zakładał, że rzeczywiście wywieszenie takiej kartki może zmienić przeszłość, a zarazem i teraźniejszość.

  • Eskim0s ocenił(a) ten film na: 6

    siweq Teorii na temat skoków w czasie jest sporo.
    Ona zostawiając kartkę (na koniec filmu) chciała/myślała że zmieni swój los i możliwe że zmieni ale w przeszłej wersji.
    Każda teoria ma jakieś błędy:
    np. Skaczesz w czasie o 10 lat aby uratować kogoś przed śmiercią i udaje ci się, po czym wracasz do swoich czasów i tu jest problem, bo spotkasz siebie samego (drugą wersje) która nie skoczyła w czasie bo po co, skoro akurat naukowiec żyje ? ale jak może żyć skoro nie skoczyłeś ? bo skoczyła twoja poprzednia wersja ciebie która NIE powinna już wracać tylko się zabić, problem w tym że pozostawiając ciało też wpłynie na świat.

    Inny przykład: skacząc w czasie chcesz uratować swoją siostrę która ginie w pożarze, jednak za każdym razem ci się nie udaje, więc skaczesz w przyszłość by czemuś zapobiec, np 3 wojnie światowej, a zamiast jej uniknięcia obojętnie jak doprowadzasz do takich zdarzeń. (jest tak w filmie Wehikuł czasu 2002)
    Jednak jest pewien błąd w tej teorii, otóż powiedzmy skaczesz o 10 lat w przyszłość i nie możesz spotkać siebie gdyż 10 lat temu nagle zniknąłeś i zapewne rodzina,znajomi czy szef/szefowa itd musieli by zareagować z twojego zniknięcia, jak i twój dom już nie będzie twoim albo był zburzony i zrobiony na np sklep i będąc w takiej przyszłości zobaczysz sporo dziwnych rzeczy które jednak cofając się do przeszłości (z które skoczyłeś w przyszłość) i kontynuowaniu życia bez skoków jakichkolwiek zmieniasz przyszłość na inną, a więc taką moją teorią na temat skoków jest ta:
    że skoki w przeszłość nie zmienią niczego poza pogorszeniem siebie (możemy zginąć próbując kogoś uratować/zabić), a skoki w przyszłość pokażą nam jeden z wielu możliwych przypadków które jednak łatwo zmienić.

    Powiedzmy skaczesz w czasie (w przeszłość) i chcąc uratować samego siebie abyś nie zrobił coś głupiego co zapoczątkuje kiepskie życie to nie ma szans abyś tego dokonał bo jak ? skoro jakby ci się udało to byś nie skakał, a więc nie może ci się udać rozmowy z samym sobą, jednakże jeśli teoria o kilku alternatywnych światach czasowych by istniała to by ci się udało, jednakże z czasów których skoczyłeś w przeszłość, to tam o tobie będą mówić że zniknąłeś.

    Podobny przykład:
    Co jeśli istnieją inne linie czasowe ? dzięki którym przez wehikuł dałoby się skakać, powiedzmy jest jakaś bitwa wiele wiele lat temu w której wojownicy twojego kraju giną przez sprytne pułapki wrogów i skaczesz w czasie tłumacząc im wszystko aby nic im się nie stało i jeśli byłyby inne linie czasowe to w twojej z której skoczyłeś, rodzina,znajomi będą mówić że zaginąłeś (podobnie jak z innej teorii) ale ty skacząc w przyszłość (czyli w moment z którego skoczyłeś w przeszłość) będzie dosłownie inaczej, czyli przez to że oni wygrali a tamci przegrali mogli spowodować inny los itp tak więc nie było by już opcji powrotu do swoich czasów z których się skoczyło, bo jeśli byś potem skoczył znów w przeszłość aby uśmiercić samego siebie aby twoja tamta wersja nie pomogła im to ty byś:
    albo nic nie zrobił (bo jak możesz zabić siebie skoro jakoś przyszła-aktualna wersja żyje)
    albo zabijasz siebie przeszłego, tworząc nową alternatywę w której jesteś znany jako morderca itp itd.

    PS: Tak wiem, sporo napisałem i tylko skuli tego że lubię bardzo filmy,opowieści itp o skokach w czasie i lubię słuchać, czytać czy oglądać teorie o skokach.

  • Eskim0s też uwielbiam ten temat, wszystkie filmy w tym gatunku obejrzane, ale w moim poście chodziło o co innego. O to, że scenariusz sugeruje, że nie można zmienić przeznaczenia, każde zdjęcie się sprawdzało. Więc wg sposobu działania czasu przedstawionego w filmie to czy kartka by się odkleiła od okna czy też nie to nie miało to znaczenia. No chyba, że zostało to pokazane tylko i wyłącznie po to, aby pokazać rozpacz głównej bohaterki.
    Aczkolwiek wyobrażam sobie alternatywne zakończenie gdzie ona jest zabierana przez policjanta, a chwilę potem mamy zbliżenie na okno i kartkę i... koniec.
    Chociaż to zakończenie, które było i tak mi się podobało.

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 3

    Peciak10 "Podsumowując, film do bólu logiczny, czas jest niezmienialny, a los bohaterów z góry znany", piszesz. A ja Ci odpowiem, że Twój wywód jest nielogiczny już w tym zdaniu, ponieważ los nie jest tożsamy z czasem.

  • Peciak10 Najgorsze jest to że większość tego nie zrozumiała .... dla mnie to też najlepszy film o podróżach w czasie , najbardziej sensowny i logiczny

  • Szaja_Labaf Film bardzo dobry i ciekawy. Nie wiem jak to sie stało że dopiero teraz na niego trafiłem. Jednak najbardziej sensownym i logicznym jest i chyba już zawsze będzie Primer. Jest logiczny i dokładny do bólu.

  • gerardino co do Primer hmmm tam jest jednak bardziej o klonowaniu i przekazywaniu wiedzy/myśli :D
    Primer trzeba baaaardzo uważnie oglądać i nie jeden raz bo nie wierzę aby ktokolwiek był w stanie podążać za fabułą czy bardziej logiką wydażeń.

  • markin Jeszcze się taki nie urodził, żeby po jednym obejrzeniu ogarnął Primer. Potrzebna jest mapa.
    https://i.imgur.com/VACTBSE.jpg

  • Peciak10 logiczny bo poddawali się temu co widzą na zdjęciach jednak dla dziewczyny było inaczej ona załamywała linię prostą i manipulowała czasem

  • markin poczynania dziewczyny dobitnie pokazały, że wersji czasu było wiele bo ona kilka razy zmieniała to co widzieliśmy w filmie
    właśnie na tym polega film, że ty nie widzisz wielu linii czasu, dowodem na to jest manipulowanie dziewczyny i mowa o tym, że ona zmieni wydarzenia co się dzieje. Linia czasu którą widzimy jest zmienna względem dziewczyny.

  • markin Linia czasu jest jedna. Dziewczyna nic nie zmieniała. Już to zostało wyjaśnione. Poczytaj wcześniejsze komentarze.

  • gerardino po co mi wcześniejsze komentarze dziewczyna ciągle zmienia pod siebie co widać kiedy okazuje się, że ma dostęp do wcześniejszych zdjęć, nie jest to pokazane w filmie jednoznacznie ale informacja jest dana ma wiele zdjęć i manewruje między zdarzeniami, film kończy się na takiej linii kiedy nie wszystko jej się udaje

  • markin Po co błądzić. Pierwszy komentarz wszystko opisuje

  • gerardino trzeba oświecać tych co patrzą a nie widzą

  • Peciak10 Ależ...!!! Czy nikt nie załapał, że dziewczyna już na samym początku wyczaiła, jak to działa i manipulowała od początku wszystkimi, żeby ukryć zdradę? Przecież ona sama to wyjaśnia na końcu! Maszyna robiła zdjęcia dwa razy na dobę! I tylko ona o tym wiedziała.... Tak, jak przed śmiercią ustawił ją konstruktor, a teraz nikt nie wie, jak "cyrklować" moment wyzwolenia migawki.
    Nawet @Peciak10 też widzi tylko połowę obrazu i dlatego wydaje mu się to nielogiczne :)
    I nie ma tu nic do rzeczy, czy istnieje jeden wszechświat, czy raczej multiversum. Tego film w ogóle nie dotyczy i wcale nie przeczy teorii wieloświatów. Zarówno mieści się w obu. Bo jeśli już, to tak czy owak dotyczy jednej linii czasowej - tym samym sprawa wieloświatów nie ma tu znaczenia. QED

  • ira_fish_1 ps
    drobna podpowiedź geniuszom, którzy nie widzą różnicy między 08:00 PM a 08:00 AM
    Post meridiem i ante meridiem.
    To z łaciny, robaczki moje kochane...

  • aniadaw ocenił(a) ten film na: 7

    ira_fish_1 Albo: A jeM i Piję(M)

  • ana_93 ocenił(a) ten film na: 7

    Peciak10 Ja to wszystko widzę troszkę inaczej. Moim zdaniem bohaterowie próbowali zmieniać przeszłość, jednak robiąc to, nic się w ich linii czasowej tak naprawdę nie zmieniało, tworzyła się natomiast nowa linia czasowa, dla której te manipulacje miały już duże znaczenie. To co my, jako widzowie widzimy w filmie, nie jest pierwszą, oryginalną linią czasową, ale którąś już z kolei. Dlaczego tak uważam? W tej linii czasowej Finn maluje obrazy "kopiując" je niejako z przyszłości. Nie zastanawia się nad nimi, maluje je identycznie "bo musi być wszystko identycznie jak na zdjęciu". Jednak, jeśli wziąć pod uwagę "co" jest na tych obrazach, to wygląda to tak, jakby właśnie była gdzieś inna linia czasowa, w której Finn nie kopiuje obrazów jedynie ze zdjęcia, a maluje je zainspirowany wydarzeniami. Pierwszy obraz to wyraźnie zaakcentowany list w morzu innych listów. Jest to ten sam list, który wysłała Callie do znajomej naukowca i który ją tu ściągnął. Finn ani nie miał tego listu w ręce ani specjalnie nie skupił na nim uwagi, to jego dziewczyna go wysłała i nim operowała(swoją drogą też dziwne, że chciała zachować pozory, że naukowiec żyje, a wysyła podejrzany list, w którym nie wiadomo co może być, a widać że miała wszystko obcykane, co zrobić by nikt się nie domyślił, że naukowiec nie żyje). Dlaczego więc Finn postanowił namalować ten list? Może to była wiadomość dla niego samego, a może w innej linii czasowej coś więcej się działo z początku z tym listem (np. nie wysłali go, tylko otworzyli i znaleźli tam zdjęcie pokazujące tydzień w przód i był inny bieg wydarzeń). Następne obrazy również są inspirowane tym, co się działo wokoło: gonitwa, pieniądze, zawirowany czas, aparat. Najciekawszy jest portret jego dziewczyny w czerwonej sukience. Namalował go ze zdjęcia. Następnie dopiero przychodzi laska i pokazuje się w nowo kupionej czerwonej sukience. Jeśli zdjęcia pokazywałyby dokładną, niezmienialną przyszłość, to jak w takim razie i w przyszłości Finn namalował ten obraz? Bo dziewczynę zobaczył dopiero PO namalowaniu obrazu, a widać wyraźnie, że to ona była inspiracją dla obrazu i nie było to coś, co nosi na sobie zazwyczaj.
    Z innych rzeczy, które mnie zastanowiły, to np. kapelusz. Wyglądał na celowo tam zostawiony. Dziwne trochę, żeby naukowiec wszedł do magazynu zostawiając ot tak leżący kapelusz, który był istotny, biorąc pod uwagę zdjęcie jego rzekomej śmierci. Też ciekawy zbieg okoliczności, że nagle dziewczyna szarpnęła się na drogie pędzle dla Finna, mimo iż ten od tygodni nic nie namalował. Tak jakby wiedziała, że niedługo mu się przydadzą i nie będzie miała problemu z kasą.
    Myślę, że tej linii czasowej, którą pokazano widzom, faktycznie nie można było zmienić, wydarzenia musiały doprowadzić do ostatecznego zdjęcia, ale na ostateczne zdjęcie wpłynęła decyzja Finna z innej linii czasowej, w której rzeczywiście Jasper zamknął go w piwnicy i nie mógł on od razu uciec, więc faktycznie wysłał tam naukowca z kluczami, postanawiając zmienić przeszłość i malując te toksyczną substancję. Nie przewidział jednak, że próbując zmienić przeszłość, coś takiego sobie przyszykuje. Ziściło się, że nie można igrać z czasem za co Finn został ukarany, nie w swojej ale w następnej linii czasowej. Callie też tam nieraz kombinowała, bo to, że kazała sobie samej już z samego początku przewrócić wieszak nie wzięło się z powietrza i ona też zapewne nieraz manipulowała wydarzeniami, co nie za dobrze się dla niej skończyło.

  • ana_93 Jestem dokładnego zdania. Jeśli jest możliwość manipulacji czasu to wg mnie dochodzi do powstania nieskończonej ilości światów równoległych bez unicestwienia żadnej z nich. Po prostu istnieją obok siebie. Babka zabijając typa jest swego rodzaju uwieziona w swoim świecie równoległym, majac nadzieje że w innej linii czasu będzie jej sie wiodło lepiej. Takie jest moje zdanie a co tam :)

  • Uh_Huh ocenił(a) ten film na: 6

    skyter Co znaczy obok w odniesieniu do krzesła, to jest zrozumiałe. Co znaczy zaś obok w odniesieniu do całej rzeczywistości - świata? Mógłbyś wyjaśnić co masz na myśli. Przestrzeń należy do świata. Przestrzeń1 nalezy do świata1. Nie ma czegoś takiego jak świat złożony ze wszystkich światów. Nie ma hiper, ani total-przestrzeni. To są nieprzemyślane próby tworzenia pojęcia czegoś na wzór wyobrażeń nam znanych, a odnoszących się do świata codziennego. Innymi słowy nie ma pzrestrzeni, w której można by pomieścić obok siebie światy. To bzdura. Ale się podoba ludziom, jak widać. :)