Misiaczek

Teddy Bear

2012 1 godz. 32 min.
6,7 7 322
oceny
6,7 10 7322
4 180
chce zobaczyć
{"rate":6.5,"count":4}
powrót do forum filmu Misiaczek
  • ....o mały włos nie obejrzałabym tego filmu, ponieważ w pierwszej chwili zasugerowałam się oceną na FW, zresztą coraz częściej spotykam się z zaniżonymi opiniami na tym portalu...wniosek jest prosty nie należy ufać ocenom, a samemu obejrzeć i wyrobić sobie zdanie....POLECAM film bardzo dobry, chociaż nie dla amatorów mocnych wrażeń z serii "piła" czy inne tego typu sieczki.

  • gingerka ocenił(a) ten film na: 9

    Marie_eM zgadzam się, że film ma zaniżoną ocenę. Bardzo klimatyczny, dla tych, którzy mają dosyć amerykańskiej kolorowej "rzeczywistości". Kino europejskie jest naprawdę wartościowe.

  • XIPE ocenił(a) ten film na: 6

    Marie_eM eee synek, ja sobie nie życzę wrzucania do jednego worka z fanami to fast to sratata. na misiaczka się napaliłem bardzo (mimo oceny na fb, bo te właściwie nic nie znaczą. najwyżej informują o guście większości. a wiadomo jaki gust może mieć większość) i się zawiodłem. jakoś ta historia mnie nie poruszyła i nie zaciekawiła. w sumie to nawet nudny był ten film. i to nudny w ten niefajny sposób.

  • Marie_eM Film najwyżej średni zdanie mam podobne jak poprzednik strasznie nudny film strasznie słabo nakreślone charaktery postaci, szczególnie matki bohatera na której opierałem całą nadzieję ale nie doczekałem się efektów aż do napisów końcowych,
    Główny bohater sprawiał wrażenie raczej lekko upośledzonego a nie uwarunkowanego presją wychowawczą matki która wcale nie sprawiała wrażenia jakiejś szczególnie apodyktycznej.
    Ogólnie znudził mnie seans, słabe kreacje aktorskie, słaby scenariusz, strasznie przewidywalna fabuła, patrząc przez pryzmat "Głowy byka" który niedawno oglądałem nie nazwał bym tego filmu Bardzo dobrym.

  • Nipto Kiedy myślałem że film się rozkręca, okazało się że to koniec. Mogli pokazać co dalej będzie się dziać między Denisem a Toi.Mimo tej "dziwnej" relacji między Denisem i matką nie mogłem zrozumieć czemu 37 letni facet kłamie jak nastolatek. Wydaje mi się, że matka też nie była do końca "zdrowa". A odnośnie tej oceny to 6,9/10 uważam za całkiem niezły wynik, a ocena 7 czy 8 nie gwarantuje dobrego seansu tak jak napis "Filmweb poleca".

  • Hitman21 Sory przyjacielu, ale to nie niedzielno popoludiowy serial typu Zlotopolscy, dla tych co nie maja swojego zycia i wypelniaja sobie ta luke zyjac zyciem postaci z ekranu. Gdzie wszystko musi byc pokazane i powiedziane, tak zeby wycisnac ostatnia lze wzruszenia i by widz mogl spokojnie spac w nocy. Najwazniejsze w tym obrazie bylo pokazanie, ze Dennis, mimo uzaleznienia od nadopiekunczej matki, mial sile pojsc swoja droga. Dokonczyc to co zaczal. Jak cholernie gruntownie ryje banie taki stosunek syna z matka jak on mial, wiedza tylko ci co mieli tak samo. Nie jest lekko. Nie mogles zrozumiec, dlaczego klamie, bo najpewniej wychowales sie w zdrowej rodzinie, a nie dysfunkcyjnej. Uwierz mi takich Dennisow troche jest. Pomysl na ten film nie wzial sie z nikad.

  • vit1982 Nie rozumiesz. nie chodzi mi przede wszystkim o to, że kłamał w ogóle ale że 37 latek, który przez właśnie taką relację z matką "musi" kłamać powinien wymyślić lepsze kłamstwo - dlatego napisałem, że kłamał jak nastolatek. Co do zlotopolskich i tego co napisałeś - nie, nie muszę znać liczby ich dzieci ani czy znalazł dobrą pracę, chciałbym zobaczyć pierwsze miesiące ich życia razem. Mimo że Toi zostawiła swój interes i przyjechała za nim to będąc razem w mieszkaniu byli raczej skrępowani(można to po części tłumaczyć jego nieśmiałością ale mimo wszystko jeśli dla niego zostawiła siłownię i znajomych to musiało być uczucie którego widać nie było). Nie trzeba by ciągnąc wątku w nieskończoność ale wystarczałoby 1 - 2 min.

  • Hitman21 Witaj. Mysle, ze byli skrepowani, jak to ludzie, ktorzy jakis czas sie nie widzieli, nagle sie ponownie spotkali, a przezyli wczesniej razem romantyczne chwile. To jest dosc czeste zjawisko. Nie wiemy jak predko po jego powrocie z Tajlandii ona przyjechala do Danii. Wymyslal takie klamstwa jakie umial. To przeciez byl simpleton, co nie wiedzial, ze w koktajlu z krewetek najpewniej beda krewetki ;). Tylko o dobrym sercu. Dla mnie takie zakonczenie pokazujace co bylo dalej, byloby juz kompletnie zbedne. Odwracaloby uwage widza od tego o czym tak naprawde jest ten film. A nie jest o tym czy im sie udalo, czy nie. Mysle, ze najprawdopodobniej im sie nie udalo. Niezaleznie od tego czy chcieli czy nie chcieli, 37 letni facet spiacy z mama, ma tak poryty beret, ze nie stworzy normalnego zwiazku z kobieta. Fajny film, pozytywny, ale ja nie bylbym takim optymista.

  • gingerka ocenił(a) ten film na: 9

    Hitman21 kłamał, bo matka 37 lat nad nim pracowała, bez przerwy. Rodzina powinna dać człowiekowi korzenie i skrzydła ( Vaya con dios miało taką piosenkę) a jemu podcinano skrzydła od zawsze. Chora relacja z rodzicami to przekleństwo na całe życie. Bardzo mu kibicowałam.

  • Hitman21 A czy mieli dwojke dzieci, czy trojke, czy on dostal lepsza prace i kupil domek. Czy wreszcie mamusia sie rozmyslila i pokochala synowa czy probowala jednak bruzdzic. Kompletnie nieistotne i zbedne detale, odwracajace uwage od tego co istotne.

  • Marie_eM Zdaję sobie sprawę że nie musi trafiać do każdego i nie wszyscy rozumieją i chcą rozumieć głównego bohatera.
    Jestem fanem kulturystyki i sam amatorsko przewalam klamoty na siłowni od 11 lat. Wiem że kulturystyka to nie sport ani hobby. To styl życia lub sposób na życie. Ludzi którzy na poważnie zajmują się budowaniem sylwetki a nie spacerują z Iphonem na bieżni w dresie z najnowszej kolekcji za 1000zł, wiedzą ile czasu i poświęceń to wymaga. Jedzenie co 2 lub 3 godziny, odpowiednie suplementy, ciągłe liczenie kalorii i analizowanie IG produktów.
    Uwierzcie mi że można nie mieć czasu ani ochoty na chodzenie na imprezy i poznawanie ludzi. Ja spotkałem na swojej drodze kobietę która nie tylko akceptuje moje zasady żywieniowe i inne wyrzeczenia ale również mnie wspiera w mojej pasji.
    Nie każdy ma jednak tyle szczęścia i nie każdy może sobie ułożyć życie tak jak by tego chciał.
    Osobiście rozumiem głównego bohatera i w wielu aspektach się z nim identyfikuję. Żeby było ciekawiej, mam również nadopiekuńczą mamę więc oglądałem wątek rodzinny z dużym zaciekawieniem:)
    Ode mnie 7/10. Polecam wszystkim chociaż zdaję sobie sprawę że nie nie zabraknie znudzonych tym obrazem.

  • Albano Ale przeciez nie o to w tym filmie chodzi, zeby pokazac ile poswiecen wymaga bodybuilding i ze przez to prawie do 40-stki gosc nie mogl sobie znalezc dziewczyny, na milosc boska. Obadaj sobie chocby top 20 polskich bodybuilderow. Wszyscy maja albo zony albo dziewczyny i rzadko ktory ma jakis problem z kontaktami z plcia piekna. Wyrywaja panny az milo. Co tydzien inna. Rownie dobrze Dennis moglby zamiast przerzucac zelastwo, sklejac samolociki, albo miec jakies inne nolifeowe hobby, ale akurat pewnie autorom filmu pasowal kulturysta, bo niby taki wielki twardy osilek, a wrazliwy, z golebim sercem. Intrygujaca postac. Tak to mialo wygladac. Nie doszukiwal bym sie tutaj jakiejs wielkiej filozofii w samym fakcie, ze bohater zajmuje sie tym czym sie zajmuje. Po prostu pasowala im taka postac do filmu.
    Ci co narzekaja na zakonczenie, chyba malo skandynawskiego kina ogladaja i nie przyzwyczajeni. Takie jest moim zdaniem swietne i nic wiecej nie trzeba. A poza tym to co byscie chcieli? Scene ze slubu i za chwile kawalek z nia pchajaca wozek z niemowlakiem? A za chwile scene z mamusia jednak pogodnie sie usmiechajaca do nowej synowej. Jednak pogodzona z nowa rzeczywistoscia i wszyscy zyli dlugo i szczesliwie. A co jak im nie wyszlo i ona wrocila do Tajlandii? Moglo tak byc, no nie? Nie o to w tym filmie chodzilo.